reklama

Staraczki 2014 :)

reklama
Ula - na objawy na pewno za wcześnie :P ja przerabiałam nawet już nudności przed @. Wszystko siedzi w głowie. Ewentualnie mąż Ci za bardzo je wymęczył :P

hahah dobre:-D:-D takich bóli nigdy nie miałam tak wcześnie... A jeśli chodzi o wczesne objewy ciąży to pamiętam że jak byłam w ciąży z Antosiem to 10 dni od zapłodnienia byłam mega zmęczona,normalnie płakałam z bezsilności,nie wiedziałam jeszcze dlaczego... chodziłam jak cień,pewnego razu w pracy miałam takie bóle jajników ,że zginałam się wpół i kier szybko zadz do gin żeby zaraz mnie zbadał (pracuje w szpitalu i mam taka szybką możliwość) a było to w 17dniu po stosunku,gin zrobiła mi usg i juz widziała co nieco,dała przekaz na bete i wciągu 2 h juz wiedzialam ze mam w brzuszku małe co nieco:-D także u mnie wtedy to bardzo szybko poszło :-)
 
Ula - ale pisałaś, że jesteś 6 dni od początku płodnych. A owulacja mogła być np. 3 dni temu... więc na objawy serio za wcześnie.Temperatura mierzona w ciągu dnia nie ma żadnego znaczenia. Rano przed wstaniem z łóżka po kilku godzinach snu. A mierzysz przez cały cykl?
 
Ula - ale pisałaś, że jesteś 6 dni od początku płodnych. A owulacja mogła być np. 3 dni temu... więc na objawy serio za wcześnie.Temperatura mierzona w ciągu dnia nie ma żadnego znaczenia. Rano przed wstaniem z łóżka po kilku godzinach snu. A mierzysz przez cały cykl?

nie mierze wcale,tylko tak dziś bo jakoś mi dziwnie,ale jak pisalam moze podswiadomosc... bede cierpliwie czekac do 20tego i Wam codziennie truć tyłeczki hahah
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry