Witam Dziewczyny:-)
Z góry przepraszam, że nie odniosę sie do wszystkich postów, bo niestety połowę z tego co przeczytałam zapomniałam...ot na starośc (30-tka mi w grudniu minęła) taka przypadłośc mnie dopada
Aschlee doskonale wiem o czym piszesz. My mieszkamy już w DE jakiś czas, ale nadal tęsknię za mamą i siostrą ( z którymi super się dogadujemy) za przyjaciółką i wogóle za takim domowym klimatem. Tutaj jesteśmy tylko we troje i niestety zawsze jak wyjeżdzamy z PL to mam doła i płaczę, Alex zresztą tak samo. Czekam teraz z niecierpliwością, aż moi rodzice do Nas przyjadą, bo jeśli dobrze pójdzie to za miesiąc będą u Nas i zostaną może nawet na stałe (oczywiście z małymi przerwami, kiedy będziemy wracac do PL:-) )
Czeka Cudu mam nadzieję, że jednak dzisiejszy test się mylił...
Cyntia85 ja też miałam kiedyś pokrzywkę i wygląda;am tak samo jak Ty, tyle, że mi zaatakowalo całe nogi, wyglądałam jakbym się czyms porządnie poparzyła, ale piłam wapno, smarowałam się pudrem w kremie i po kilku dniach zeszło. Najważniejsze to nie drapac, chociaż mnie cholerstwo strasznie swędziało

Co do bety to ja nie wiem czy to dużo czy mało, ale z lekarza gbur jakiś...przecież wiadomo, że to dopiero początek, a On tu z takim czymś wyskakuje
Goschon trzymam kciuki, zeby jutro na wizycie było juz ładnie wszystko widac:-) Ja w ciąży z Alexem leżałam cały I trymestr i mimo że nawet Mój Gin na początku nie dawał mi zbyt dużo nadziei to jak widac wszystko dobrze się skonczyło:-)
Anula ja na początku jak Nam nie wychodziło to też się smuciłam, a jak na złośc gdzie nie idę tam kobiety w ciąży widac. Ja jednak mam już jednego Skarba więc w sumie jeśli nie będzie Nam dane miec kolejnego Maluszka to nie będzie tragedii. Teraz zajęłam się czymś innym, staram się nie myślec za dużo, nie liczyc dni itd. Kochamy się emkiem kiedy mamy ochotę i będzie co ma byc.
Zresztą ja teraz jestem w trakcie diagnoz więc w sumie i tak muszę uzbroic się w cierpliwosc i mam nadzieję, że kiedys jeszcze ujrzę 2 kreseczki na teście;-)
Ludzik gratuluję:-) jest dużo prawdy w tym co piszesz, ale wiadomo jak jest, człowiek stara, się liczy, zdrowo się odżywia a tu czasami wielka D... z tego wychodzi...
MotylkowaOna ja też mam czasem takie dni, ze cos we mnie pęka i płaczę z byle powodu, wszystko jest przeciwko mnie...dobrze, że Mam emka i Aluśka przy sobie, bo pewnie inaczej nie dalabym rady. A co do chłopa i lekarzy to u Nas jest podobnie. To ja muszę wołami zaciągac emka do lekarza, ale ja Mu zawsze wjeżdzam na ambicję i mówię, żeby nie zapominał, ze ma żonę i syna, dla których musi byc zdrowy i powiem Ci, ze działa to.
Iwo ja miałam kiedys półpaśca na żebrach po lewej stronie. Straszne psakudztwo, bo nie wyleczone i przeziębione może powodowac powikłania i uszkodzenia końcówek nerwów w zaatakowanym obszarze. Dlatego lepiej dmuchac na zimne.
Malusiolka jak się dziś czujesz?
Ja też mam zwierzątko...chomiczka Danonka
Ja mam BB na androidzie w tablecie i nie musiałam nic instalowac. Po prostu otwieram forum, loguję się i piszę
Jesli chodzi o pracę to u Nas póki co tylke emek pracuje i to na 3 zmiany więc bardzo dużo czasu spędzamy całą rodziną i nie zamieniłabym tego na ciut większe zarobki kosztem spędzonego wspólnie czasu...dla mnie rodzina to najważniejsza rzecz i stawiam ją na I-wszym miejscu;-)
Co do odżywiania to My też jemy w miarę zdrowo. Mój emek tam częściej zjada cos niezdrowego, ale ogólnie nie jadamy fastfoodów i gotowych dań i staram się uzywac w kuchni dużo przypraw i ziół, a ograniczac sól. Ja mam taką rozpiskę, że raz w tygodniu jemy obowiązkowo jakąs zupę, raz rybę, raz potrawę jajeczną, raz jakieś a'la zapiekanka a reszta to jakies mięsko z dodatkami najczęściej, albo całkowicie bezmięsne dania:-)
A ja wczoraj byłam u endo. Na USG widac jakąs zmiane, ale minimalną i powiedział, ze tym nie ma co sie martwic. Pobrał krew do badan i wyniki przesle do mojej gin. Na wizytę idę dopiero 10 lutego więc trochę muszę poczekac...
Za to Alex budził się całą noc i chodze jak nietomna. Rano powiedział, że śniły mu się niedobre rzeczy i dlatego popłakiwał...:-(