Cześć Dziewczyny
Pozwoliłam sobie napisać do Was, bo właśnie mija 6 msc jak staram się o zajście. Wczoraj minął 29 dc, test wyszedł ujemny
Mimo, że nie podchodzimy z mężem do ciąży na zasadzie, że "musi być", nie szalejemy - staramy się około połowy cyklu może trochę bardziej, ale podchodzimy do tego zdrowo - jak się uda to super, jak nie to trudno (not this time
). W zeszłym roku mierzyłam temperaturę i sprawdzałam śluz, po części też w pierwszym okresie starania się i wszystko miałam prawie książkowo (mierzyłam temp dla własnego sprawdzenia, czy wszystko działa dobrze). Doszliśmy jednak do wniosku, że "termometrowanie" może trochę przeszkadzać i wzięliśmy to bardziej na luzie. Nie mniej jednak jakoś mi przykro. Jeszcze jak oglądam dzisiaj te wszystkie dzieciaki, to mi się chce beczeć. Przepraszam, że smucę, cieszę się, że Wam się udało
)

Idziesz po tych chodnikach i niemal toniesz w wodzie. Miałam wrażenie że jestem a WB, choć to nie Londyn. Na pocieszenie pogody zajadam się lodami czekoladowymi z sorbetem malinowym.