reklama

Staraczki 2014 :)

reklama
Jagód na okoła naszej wiochy nie ma. Trzeba jechać daleko dalej. To może w niedzielę z rana z mężem.

Aschle, - nie możesz tak mówić. Nikt jaj sobie nie robi z Ciebie.
Popatrzcie na mnie. Pierw odwlekaliśmy z M. Później odstawiłam tabletki i od 2008 r nic. Pierw intensywnie, później na luzie. Następnie zdiagnozowana tarczyca i na nowo rozpoczęte staranka przy leczeniu tarczycy. Później góz piersi i zapomnieliśmy o dziecku. W zeszłym roku znów zaczęliśmy o tym myśleć i już rok od dobrej diagnozy ws guza. Luz bluz, sex z myślą o dzidzi, cały czas na luteinie i innych wspomagaczach. A teraz wrzut na luz i dalej nici z tego. Stwierdziłam, ze wystarczy tego może. Klinika, lekarz, badania. Teraz czynnie działamy i myślimy o dziecku. Pomimo tego że od 2008 roku minęło szmat czasu a jednak dalej nadzieja nas nie opuściła.
Nie można dać za wygraną.
 
Dominika dziekuje Ci ze o mnie pytasz to na prawde bardzo mile...Kochana stwierdzilam ze nie bede wypisywala sobie plusow na @ i ciaze z tego powodu ze na @ kompletnie sie nie czuje...Jedyne co czuje to straszne rozdraznienie, czasem lekkie pobolewanie brzucha ( tylko jak sie zdenerwuje) po tym jak sie uspokoje przechodzi.Zaczynaja mnie bolec cycki dopiero teraz i tylko z boku. W poprzedniej ciazy bolaly cale i od samego poczatku.Sluzu mam duzo bialego.Czuje sie jakas taka oslabiona...ale to wszystko moze byc objawami zarowno ciazy jak i nadchodzacej @...nie zostaje mi nic innego jak tylko cierpliwie czekac a jak nie pojawi sie jeszcze chwila to isc po leki na wywolanie.Mam w domu odpowiednik duphastonu ale troche boje sie sama go zastosowac zeby nie popierniczyc sobie cos jeszcze bardziej...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry