Dzieki dziewczyny .. macie racje dzisiaj jest lepiej ale to raczej z przyzwyczajenia a nie z powodu rozmowy ..
Gdybym mogla sie cofnac w czasie wiedzac jakie czeka mnie tu zycie to watpie ze jeszcze raz podjelabym taka sama decyzje ..
Jak zaczelismy sie spotykac to mial dziewczyne tylko udawal ze miedzy nimi nic juz nie ma ble ble czekalam rok az podejmie decyzje czy ja zostawi czy nie (za duzo pisania nie chce tego calego dzisiaj opowiadac ) w koncu odpuscilam i poznalam fajnego faceta ktory z pewnoscia pomoglby mi o nim zapomniec . Nosil mnie na rekach i zapatrzony byl we mnei strasznie . no i wtedy .. bach nie ma okresu, kreci sie w glowie, wymioty .. Balam sie zrobic test ale P sie o tym dowiedzial i od tego momentu bylo juz tylko dobrze . Powiedzial ze to dziecko ze mną to najwspanialsza rzecz jaka moglaby go spotkac żę w koncu wyjdzie slonce w jego zyciu ,ze od dawna mnie kocha ale bal sie mi to powiedziec bo kiedys juz myslal ze kochal ta dziewczyne z ktora byl wtedy ale sie mylil . Zrobilam chyba z 5 testow w czasie 2 tygodni - wsyzstkie negatywne, w koncu przyszła @ . Zaraz po tym zostawil ja(ja nie chcialam zeby zrobil to jak myslelismy ze jestem w ciazy bo nie chcialam miec nikogo z litosci) i powiedzial ze bardzo chce miec ze mna dziecko, ze chce zebym byla w przyszlosci jego zona .. no i zaczelismy sie starac o dziecko . Miesiac pozniej wyjechal do pracy do Niemiec i kolejne 8 miesiecy zostalam sama w polsce, zaraz po maturze tu dojechalam. Na poczatku bylo fajnie ale z miesiaca na miesiac jest gorzej .. Czuje sie zawsze na ostatnim miejscu . P. naprawia tu komputery i wczoraj juz nastapilo apogeum mojej zlosci jak zadzwonila jakas Pani ktora niby jest kolo 40 i byl jej 3 dni wczesniej naprawic komputer - gadala z przemkiem o komputerze smiala sie i w ogole a na koncu powiedziala ze niech przyjedzie autobusem do niej to sobie piwko wypija .. a on smiechy chichy i zobaczymy zobaczymy i koniec rozmowy .. nosz ***** ja sie musze prosic zeby pojechal ze mna do sklepu popoludniu albo na deptak przejsc sie po sklepach a dzwoni jakis jego znajomy ze trzeba cos zrobic albo chca gdzies jechac to od razu rusza z krzesla i do widzenia .. nie pamietam kiedy spedzilismy razem 'romantyczny wieczor' (oczywiscie o ile ja go zaaranzowalam) . Nigdy nie zrobil dla mnie nic co mozna byloby podpiac pod 'romantyczne'
Mam 21 lat a czuje sie jakby miala 50 i miala menopauze .. nie pozwole na to by tak wygladalo moje zycie .. nie mamy jeszcze dzieci, kredytu i innych problemow na glowie a juz moje zycie wyglada jakbym miala zaraz klasc sie do trumny .. Przede wszystkim nie czuje ani troche atrakcyjna juz nie mowiac o tym by czuc sie seksowna .. kiedys lubilam ubrac szpilki sukienke i przejsc sie chociazby po sklepach bo bylam dowartosciowana .. teraz jak czasami przed wyjsciem ubieram sukienke i wysokie buty to po 3 minuitach przebieram sie w spodnie i balerinki bo wydaje mi sie ze wygladam jak pajac ..
Wyjechalabym sama do Polski ale raz ze zabrali nam samoloty a dwa ze do polski mamy 1000 km i sama samochodem nie dam rady taki kawal . . no a 3 ze co powiem mojej rodzinie ? nie chce mi sie im tego wszystkiego tlumaczyc .. a mieszkam na malej wsi i tam tez wszyscy beda gadac .. wtedy juz w ogole dostalabym na glowe ..
eh ulzylo mi jak to wszystko napisalam . Przepraszam za moje wypociny .. zasmiece pol forum .