Pracuje co drugi dzien po okolo 3/4 godziny bo opiekuje sie dzieckiem ..tylko mam za to dobre pieniadze wiec sie trzymam tego narazie ..
P. nie jest taki zly bo nigdy mnie nie obraza i jak o cos poprosze to zrobi to tylko czasami musze troche poczekac ..
Wkurza mnie to tylko ze jak jakis znajomy zadzwoni np o 22 ze trzeba mu pomoc wywiezc telewizory (chociaz moglby to zrobic za1,2,3,4 dni) to zrywa sie z krzesla i leci jakby od tego zalezalo ludzkie zycie ..
No i to ze poswieca mi malo czasu .. przez to czuje sie niedowartosciowana i nie rzuce sie komus na szyje w namietna odchlan po tym jak 4 godziny siedzial na komputerze ...
Dzisiaj nawet pomyl podlogi w chacie i pozmywal po obiedzie . zobaczymy jak sie akcja dalej potoczy ..
Nie chce dzisiaj juz rozpetac wojny bo dzisiaj zachowuje sie dobrze a ja mam jutro urodziny i nie chce sie w nie klocic i plakac ..
zobaczymy jak sie jutro bedzie zachowywal ..
Ja tez wyprowadzilabym sie na pare dni ale mam 1000km do domu i nie wyjade tylko na 2 dni a takie wyprowadzenie na dluzej jest bez sensu bo wtedy nawet nie bedzie okazji porozmaiwac bo jak ? przez telefon .. to nie ma sensu .. a P. jak pracuje to zarabia jak nie idzie do pracy to nic nie ma .. wiec raczej nie wsiadzie w samochod i nie przyjedzie po mnie za 2/3/4 dni ..