Anula - no, najważniejsze, ze serduszka doszły!
Ja to nieźle kiedyś przez sen wystraszyłam mojego byłego

Ja spałam i on spał. Nie wiem co mi się tam musiało śnić, ale późną nocą zamaszystym ruchem położyłam (prawie, ze przywalilam) mu swoją dłoń z rozczapierzonymi palcami na twarz. Chłopak był przerażony
Iwo, Mychunia - parę dni temu facet w taksówce opowiadał mi o tym, ze żona przez lata miała problem ze spaniem. Kupił żonie MELATONINE, która reguluje coś w przysadce. Bierze się jakiś czas i ma się długo spokój. Poczytajcie o niej, działa inaczej niż te doraźne leki nasenne. Reguluje na długo. Gdybym usłyszała o niej wtedy, jak po poronieniu miałam przez parę tygodni problem ze spaniem, to bym sama spróbowała.
Wątpliwości - w piątek już nie miałam pokrzywki. To były takie wykwity, że myślałam, że trochę im zajmie zanim się wygoja. Ty mierzysz tempke, Kochana?
Tekla - podczytuje Cię i martwię się, ale wierzę, że będzie dobrze. Trzymam za Ciebie kciuki :*
U mnie dziś na obiad fasolka po bretońsku, o ile fasola odpowiednio zmiekla przez noc
