Asiu trzebabyło się z tym pogodzić tym bardziej ze mam siostre młodsza wtedy miała 15 lat i nie miałam czasu ani nawet nie mogłam sobie pozwolić by sie załamać bo trzeba było się nią zając bo po smierci mamy ona ze swirowała tym bardziej ze umarła na naszych rękach.. pierwsze dni chodziłam jak robot i wszystko robiłam automatycznie , nie pamietam dni po jej śmierci ani pogrzebu ale potem sie ocknełam i powiedziałam sobie ze musze jakos dalej pchać ten wózek.bo ojciec się załamał i zaczał pić!!a kto jak nie ja!
Oluś współczuję ci bo wiem co czułas i co czujesz!
Czas płynie dalej i duże i małe smutki nie mogą nas załamać! dlatego dzisiaj jestem silniejsza!