Miss pokazuję się. Mam sporo pracy, czasem zajrzę sprawdzić co u Was. @ nie ma, wczoraj była jakaś brązowa plamka i tyle, czekam dalej... Z G już dobrze. Co do starań to jak jak pisałam, zabezpieczać się nie zamierzam, ale i nie liczyć, mierzyć, bo zbyt emocjonalnie do tego podchodzę. Lekarz w niedługich planach.
A żeby mnie chyba dobić, to moja podświadomość dziś mi zafundowała sen że byłam w ciąży już zaawansowanej, z dużym brzuszkiem i czułam, dosłownie czułam kopniaki. Jak wstałam rano to chciało mi się płakać.. A jadąc do pracy zabiłam jeszcze psa, bo wleciał mi pod koła. Takie zakończenie miesiąca...