Witajcie kochane,
ja wczoraj miałam masakrę :/ Prawie wylądowałam w szpitalu :/ Gdyby mój TŻ z pracy nie wrócił wcześniej pewniej musiałabym karetkę wezwać :/ Dostałam wczoraj po południu @ (w zasadzie plamienie bardziej niż skrzepy), bolało strasznie, wzięłam leki, niby przeszło, ale nie na długo. Wzięłam drugą dawkę i nie przechodziło wcale. Nagle zrobiło mi się czarno przed oczami, zimne poty na mnie wyszły, wymiotowałam i miałam rozwolnienie :/ Masakra :/ Jak się zobaczyłam w lustrze to nigdy nie byłam tak biała :/
Udało mi się wbić do mojego gin na konsultację, bo ktoś zwolnił termin. Na szczęście ginekologicznie wszystko dobrze, nie ma torbieli, ani innych nieprawidłowości. Najprawdopodobniej zbiegły mi się w czasie 3 dolegliwości: początek @ z przytupem (po dupku ponoć potrafi @ dobić), ostre zapalenie pęcherza i zatrucie pokarmowe :/ Mówię wam dziewczyny, że myślałam, że padnę wczoraj :/
Dzisiaj już nieco lepiej. Mniej boli. Rano poszłam na badania (krew, mocz), mam nadzieje, że wyniki będą dobre.
Eh...
julia: śliczna sukienka

Ona ma jakieś wzorki takie na tkaninie? Pewnie ładnie sie układa. bardzo dziewczęca

A ty swoją już kupiłaś?
akatsuki: przykro mi. Trzeba spojrzeć pozytywnie. Twoje zdrowie jest najważniejsze, bo wtedy i dzisiaj zdrowa będzie. Dobrze będzie kochana. Trzymam kciuki.
smerfik: &&&& za jajo

Niech rośnie piękne i duże, a potem niech ślicznie pęknie
jazza: &&&&& za nowa robotę
missiiss: uhm spora różnica w kasie. A może ktoś się walnął? Nie możesz gdzieś zadzwonić i zapytać jak było liczone? Pomyłki się zdarzają. Ja kiedyś dostałam 2 pensje na raz, bo pani księgowa mnie zgubiła w jednym miesiącu :|