Cześć dziewczyny,
u mnie dzisiaj leniwy poranek. Ostatnio budzę się z bólem głowy, który pochodzi od zatkanych zatok. Jednak ten wiatr co mnie ostatnio przewiał wiele złego spowodował :/ Wiatr jest zły jednym słowem :/
Zrobię sobie dzisiaj inhalacje, bo coś czuję, że same zatoki nie przejdą, a płukanie wodą z solą morską niewiele daje.
U mnie 3 dzień @. Powiem wam, że po tej akcji którą miałam pierwszego dnia cyklu to ja się boję nowego cyklu :/ Ojj bardzo się boję :/ Chyba zacznę łykać przeciwbólowe i rozkurczowe z tydzień wcześniej i będę chodziła z gazem rozweselającym w torebce, żeby sobie zaaplikować w razie potrzeby...
julia: na mnie napoje energetyczne działają bardzo pobudzająco. Bardziej niż kawa. Nie piję ich prawie wcale, ale jak mam potrzebę to wiem, że będę po nich baaaardzo żywa

Odpoczywaj po nocce kochana <przytul>
missiiss: zdrówka życzę. Teraz to taki okropny sezon, bo raz ciepło, raz zimno. Tu wieje, tu pada...Dopiero teraz się dokopałam do twojej choinki! Cudna, no po prostu cudna!!!
noelka: też właśnie słyszałam o jabłku co pomaga skruszeć piernikom. Może i ja wypróbuje
aschlee: gratki za rozpoczęcie nowej pracy

I powodzenia. Co do zmiany oddziału to ja myślę, że trzeba się po prostu odnaleźć w danej rzeczywistości. Zobaczysz sama po jakimś czasie będziesz już wiedzieć czy to to. A wydaje mi się, że nie trzeba się martwić, że zmiana jest nieodpowiedzialna, bo lepiej być tam gdzie człowiek dobrze się czuję i może wykonywać swoje obowiązki bez jakiegoś tam mocnego zmuszania. Będzie dobrze. Słyszałam też o takich praktykach, że na początku ludzie wysyłani są przez okres próbny na wszystkie oddziały firmy (akurat sprawa nie dotyczyła szpitala) i potem wybierają sobie miejsce gdzie dobrze się czuli i praca im odpowiadała. No liczy się też zdanie innych współpracowników oczywiście. Szkoda, że ta praktyka jest tak rzadka. &&&&& za wizytę
melka: hmmm zachęciłaś mnie tym wiesiołkiem. Muszę o nim poczytać i może sobie kupię
smerfik: wypróbuję okłady. Dzięki kochana
moniusia: ja też byłam pewna :/ A przynajmniej tego, że będę mogła się wreszcie podzielić info, że spodziewamy się maleństwa...a tu lipa

I znowu będą nam życzyć...eh
jazza: co tam u ciebie z rana?
