Witajcie kochane :-)
Kornelia mi tez chyba bedzie ciezko uwierzyc jak mi sie uda zajsc w ciaze i nie bedzie to do mnie dlugo dochodzilo;-)
Julia i Missiiss niestety z tymi naszymi wyplatami to juz tak jest, pracodawcy ogolacaja nas jak moga i nasze kochane panstwo tez. Hehe kiedys widzialam fajne zdjecie z podpisem jak gosciu ucieka w samych majtkach, a za nim policja i krzyszy „stoj, bo rzad chce jeszcze twoje gacie”

. Hehehe jakie to adekwatne do naszej codziennosci. W satanach lepiej zarabialam, tzn w sumie normalnie, ale na wszystko starczylo, moglam sobie pozwolic na to i tamto i jeszcze zaoszczedzic.
Lux walcz o swoje

, bo ta pensja to kpina jakas
Julia bez czarnowidztwa mi tu kochana, uda Ci sie i uwierz w to, bo my tu wszystkie wierzymy ;-)
Jugoslawa kochana dobrze, ze juz troszke lepiej, trzymaj sie cieplutko i dbaj o siebie kochana, ja pamietam zapalenie pecherza jak mialam to pobyt w toalecie byl koszmarem
Moniusia ja tez czekam na chwile kiedy pojawi sie u nas dzieciatko to i magia swiat bedzie inna, bo dla dzidzi to i mikolaj bedzie atrakcyjny, choinka i nie moge sie doczekac jak taki maly szkrab bedzie raczkowal kolo choinki i oprezenty rozpakowywal i kiedy bedzie sie cieszyl z zabawek, ktore tam znajdzie. Czekam na to bardzo;-)
Aschlee super, ze decyzja podjeta i trzymam za Ciebie kciuki, abys byla zadowolona;-)
Missiiss zdrowka kochana :-)
Noelka swietny patent z tym jablkiem do pierniczkow:-), moze i ja w tym roku je zrobie hmmm
Watpliwosci ale super, ze jutro bedziesz miala gosci, to napewno przyniesie mega radosc :-)
A co do zyczen odnosnie potomstwa to cudne sa naprawde, bo przeciez wiekszosc osob uwaza, ze wystarczy tylko pojsc do lozka i juz... a to niestety nie takie proste..
Wczoraj nie dalam rady Was poczytac, bo podlam po prostu, zmeczona jestem, ale spokojnie wykrzesam z siebie jeszcze troche energii hehe. Na dworzu zimno, platki sniegu sobie fruwaja, ale takie pojedyncze.
W pracy mam roboty a roboty, dlatego taka zmeczona chodze. Wczoraj w domu bylismy po 8. No nic teraz kawka, ciacho juz zjadlam. Z tych stresow w pracy to jem duzo, a waga leci w dol, z jednej strony to dobrze.;-)
Milego dnia:-)