julka: witaj

Życzę powodzenia w starankach
jazza: już coraz bliżej do świąt, trochę będzie można odsapnąć od myślenia o robocie i od roboty. Teraz grudzień szybko zleci, już w zasadzie pierwszy tydzień za nami. Udanego dnia
moniusia: widzę, że zakupy staraczkowe zrobione

Najbardziej podoba mi się pozytywny test

Może sama sobie taki zamówię



hihihi...
lux: widzę, że twój facet wziął sobie do serca ustawianie butów

Mój tak szybko nie reaguje

Oooo zjadłabym grochówkę
julia: bo z chrzestnymi to tak właśnie jest, że człowiek czasem nie przewidzi co będzie. Fajnie jak uczestniczą chociaż trochę w życiu dziecka, ale wiadomo, że w rzeczywistości różnie bywa.
watpliwości: eh faceci! Musisz go tam jakoś spróbować podejść, może dawaj mu jakieś witaminy? W sezonie grypowym to dobre wyjście. Ja swojego faszeruje witaminami i owoce kupuję, bo tak jakoś łatwiej. No i w sumie jest poprawa, bo mniej zakatarzony chodzi. Trzymaj się tam
kornelia: hej hej

a jak ty się czujesz?
Ja już po wizycie. No i tak jak czułam: lewy jajnik pojechał na wakacje albo zapadł w sen zimowy.
Nie wiem która opcja lepsza. Nie będzie owulki w tym cyklu
Dostałam receptę na CLO i mam brać od kolejnego cyklu. Na monitoring będę musiała śmignąć pomiędzy świętami a nowym rokiem. Nie wiem co to będzie :/ Niby nie jestem zła, ani smutna, tylko mi tak po prostu ręce opadają
Potem skoczyłam na szybkie zakupy i mnie jakiś spryciarz tak zastawił autem, że musiałam wchodzić od pasażera a na dodatek nie dało się inaczej wyjechać i zarysowałam sobie lusterko :/ Normalnie pechowy dzień...