Dzień dobry,
jazza: ja też lubię zajmować się prezentami. Chyba bardziej niż kupowanie uwielbiam ich pakowanie

Dobrą masz renomę kochana w pracy, skoro do ciebie ze wszystkim przychodzą, bo wiedzą, że podołasz

Tylko tak jak piszesz: ogólnie miło, ale mecząco

Dlatego trzeba być czasem asertywnym - co jest ciężkie niestety :/ Taaaak, zatoki to się ciągną i ciągną. Często wracają

Udanego dnia kochana!
aschlee: udanego dnia. Mam nadzieję, że odeśpisz dzisiaj znowu trochę i nie zapadniesz w sen niekontrolowany
julka: grzeczne oczekiwanie

Ładnie powiedziane
melka: może owu przyjdzie razem ze świąteczną wigilijną gwiazdką


missiiss: jak się czujesz z rana kochana? Coś się z chłopem wyjaśniło?
julia: jak tam dzień wolny? Co planujesz?
U mnie nawet nawet się dzień rozpoczął, bo czuję, że mam przypływ energii. A to zapewne znaczy, że jest poprawa z bolącymi zatokami i jest szansa, że jeszcze trochę i nie będą boleć. Mam też takie wrażenie, że przez zatoki czuję te zęby :/ Zwłaszcza te co ostatnio robiłam...co się nawet zgadza, bo to się nerwy łączą gdzieś tam z ujściem zatok. Dzisiaj też się inhalować będę
Muszę obmyśleć plan działania z kucharzeniem świątecznym. Na bank muszę piernik upiec co już leży i czeka kilka tygodni w lodówce, tylko termin dobry muszę znaleźć, żeby miał czas skruszeć
Udanego dnia dziewczyny
