aschlee: najważniejsze, że jesteś

A obecność duchem też bardzo ważna
moniusia: uwielbiam jak słonko zagląda do okna, od razu się buźka śmieje. Ehh nie wiem też jak tłumaczyć czekanie na maluszka. Może trzeba wychodzić z założenia, że jak się w końcu pojawi to będzie pełnia szczęścia? Tak patrząc na całe życie człowiek to czym jest rok czy dwa w stosunku do całego życia? Może warto czekać i się nie załamywać? Takie tłumaczenie przynosi mi czasem ukojenie. Zobaczysz, ustawisz sobie ładnie hormony i będzie dobrze
missiiss: hihi nie no domyślam się, że zakaz seksu jak człowiekowi chce może być problematyczny

No ale musisz jakoś wytrzymać. W wojsku to brom kiedyś dawali, może są jakieś tabletki w aptece

Faktycznie długo paczka idzie :/ Może po prostu później nadała, albo wysyła gdzieś z miejsca gdzie nie ma codziennych odbiorów. Czasem wtedy wydłuża się dostawa o 2-3 dni. Mam nadzieję, że dojdzie

A co konkretnie zamawiałaś? Hahahah faktycznie dobrze, że w domu siedzisz

Mam tylko nadzieje, że przystojniak z paczką nie przyjdzie


smerfik: już się nie mogę doczekać wyniku bety

Kreseczki ładne, nie trzeba się dopatrywać bo wszystko widać


lux: znaczy, że miałaś odpowiednią ilość dni wolnych, bo tęsknisz
blair: szybko zleci do wizyty i zobaczysz fasolkę

Ale cudownie
Ja już po wizycie i powtórka z rozrywki tj. pęcherzyk ładny, ale nie chce pękać. To samo co w poprzednim cyklu, więc lekarz zdecydował, że w kolejnych dniach płodnych wezmę zastrzyk na pęknięcie. Muszę tylko wcześniej po aptekach podzwonić, żeby zobaczyć jak z dostępnością, bo z tym bywa różnie.
No nic pozostaje mi czekać na @ (powinna być ok. 16.02) i wierzyć, że w końcu się uda. Przynajmniej nie mam wyrzutów sumienia, że przytulania było mało w tym cyklu

Trzeba szukać tych dobrych stron

Przynajmniej będę mogła poszaleć trochę, bo na imprezę się wybieram i to nie jedną

W końcu karnawał się kończy
