Ewelinka, przepraszam, że dopiero ale w głowie mi świtało co pisałaś o lekarzu. Słuchaj w zeszłym miesiącu miałam taką samą sytuację, że lekarka nagadała mi o jajnikach nastraszyła mnie i wyszłam prawie z płaczem. Dziewczyny mi zasugerowały zmianę lekarza dla pewności i tak zrobiłam. Okazało się, że ta pinda bzdury jakieś mi nagadała, owszem był to cykl bezowulacyjny i 18 dnia dostałam @, ale nie było mowy o policystycznych jajnikach. Może pojedź do dr. Kwiecińskiego od Kolbud on jest super od problemów z ciążami i z zajściem. Mój wieloletni ginekolog powiedział, że mam pójść do niego bo on będzie szybciej wiedział co się dzieje. Naprawdę lekarz super słyszałam o nim różne opinie. Jak zobaczył opis tego mojego sławnego usg to się zaśmiał, że więcej bzdur nie mogła napisać, a że powiedziałam ze staram się o dziecko to opis pod siebie aby jak najwięcej kasy wydoić. Jest też ordynatorem endokrynologii w Kolejowym, i to on był jednym z założycieli jakiejś kliniki niepłodności w Gdyni. Jak ci za daleko to mogę cię zawieźć jeśli chcesz. Przyjmuje w pon i wt praktycznie cały dzień.
Ja już w pracy. Pozdrawiam :-)