Witajcie po pracy!
Blair- Kooochana, ale mnie Twoje informacje ucieszyły! Woow! Już nawet stracone stypendium przestało mnie martwić po widoczku Twoich dwóch kresek! Ja ją widzę bez problemu! Ale czaaad!
Ana- ja na Twoim miejscu skonsultowałabym się z innym lekarzem, aby sprawdzić jaki inny lekarz ma na Was pomysł leczenia.
Olusia- dawaj do mnie! U mnie piękna pogoda, wiosna pełną paaarą!
Mychunia- mało się odzywa, bo pewnie z wyra z Mężusiem nie wychodzą, hihi.
Maluś- dziękuję, że pytasz. Już lepiej. A zwłaszcza jak się melisy napiłam, hihi.
Ewelinka- czekamy na wyniki razem z Tobą. Ja ide w czwartek na progesteron i TSH.
Aschlee- jaki płomienisty kolor. Odważna Babka z Ciebie.
KasikZ- a dlaczego nie chcesz HSG na fundusz? Ja miałam w szpitalu, bez znieczulenia i powiem Ci, że jest naprawdę do przeżycia to badanie. Moim zdaniem nie ma potrzeby, aby znieczulac się do tego badania. Wiem, że prywatnie to badanie około 1000 zł kosztuje.
KasikP- ale Ty pro sportowa jesteś Kobietko! Zazdroszczę! Ja dzisiaj jak pół dnia ćwiczyłam z pacjentami, praktycznie za nich, to juz swoje nadźwigałam na dzisiaj. Potem jeszcze sprzęty przemeblowałyśmy, wiec naprawdę już dzisiaj moja jedyna aktywnoscia będzie zrobienie obiadu, hihi.
Dzisiaj na obiad robię leczo. Potem biore się za pisanie pracy magisterskiej, ech. Musze znaleźć siły! Poszukam ich za oknem, bo jest tak pięknie u mnie dzisiaj.