reklama

Staraczki 2015 : )

reklama
A mi się chyba coś z głową dzieje bo jak mi się teściowa do dziecka zbliża to mam wkurf o jej codziennych nalotach pod byle pretekstem nie wspomnę...

Natalia 1985 - Babsztylom (czyt. teściowym) odpierdziela jak widzą małe dzieci, moja teściowa jak tylko się pojawiam z Gabrysiem wyrywa mi go z rąk i nie chce oddać, nawet jak chce go nakarmić czy zaczyna płakać. Najczęściej kończy się to moim wkur***** i histerią synka.
Co do twojej Natalia mam nadzieje że jej przejdzie:) Niestety gdy tylko pojawia się potomek synowa przestaje być zauważana i najczęściej traktuje się ją jak powietrze (być może związane jest to z brakiem spokrewnienia.. nie wiem).
 
Madzia jedyne co to lykalam kwas foliowy a mojemu mężowi zakupilam androvit - witaminy m.in. wzmacniające płodnośc :)

Just kochana nie zalamuj sie.. nie pora na to. Nie staracie sie jeszcze tak długo. Musisz byc cierpliwa i wytrwala. Nie myśl tak bardzo, staraj sie wyluzowac, to pomaga :) w cyklu w ktorym nam sie udalo bylam pewna ze nic z tego, bo rzadko mieliśmy czas na przytulanki a tu jednak psikus. Powodzenia!!:*
 
Madzia jedyne co to lykalam kwas foliowy a mojemu mężowi zakupilam androvit - witaminy m.in. wzmacniające płodnośc :)

Just kochana nie zalamuj sie.. nie pora na to. Nie staracie sie jeszcze tak długo. Musisz byc cierpliwa i wytrwala. Nie myśl tak bardzo, staraj sie wyluzowac, to pomaga :) w cyklu w ktorym nam sie udalo bylam pewna ze nic z tego, bo rzadko mieliśmy czas na przytulanki a tu jednak psikus. Powodzenia!!:*

Kasik90 - okazy płodności normalnie:)) super! Ja nie dość że sama miałam problemy z PCO to jeszcze mój mąż zatruł się ołowiem na strzelnicy na której pracował (oczywiście nikt z kierowników nie puścił pary z ust że normy ołowiu są przekroczone). Dopiero badania nasienia wykazały że będzie duży problem z jego strony. Dzięki Bogu ciało ludzkie ma niesamowite możliwości regeneracyjne i po kilku miesiącach separacji ze strzelnicą organizm się zregenerował:)
 
Kasiulku właśnie powinni... sprawa toczyła się drogą służbową 2 lata, i do tej pory nie została wyjaśniona, poszła nawet do rzecznika praw obywatelskich bo przy normie 50 mlg mąż miał 300. Powyżej 500 kalectwo lub śmierć...
Mój Mądry Mąż za namową swojej Mądrej Żony (to o mnie) powysyłał papiery do innych służb i przyjęli go z otwartymi rękami i honorami do innej jednostki.. a o tej sprawie już zapominamy:)
 
Madzia ja pierdziele :/ to nieźle ponad norme.. ciekawe czy jeszcze sie cos ruszy w tej sprawie.
No to dobrze, ze przyjęli Go w innym miejscu :) a to Twój mąż jest żołnierzem zawodowym?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry