A mi się wydaje ze i my tak do końca się nie rozumiemy. Ja jestem po dwóch stratach i po długich staraniach i stad te moje rozterki załamania. Wiem ze nie dam rady raz jeszcze przez to wszystko przechodzić. A wy np myślicie sobie o panikuje a tu dopiero 4cs itd. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Mi moja mama wytłumaczył przy pierwszej ciąży ze lepiej ze straciłam ja tak wcześnie niż gdybym miało to się stać w 20tyg gdy już czuję ruchy i wogole. O dziwo najpierw się wkurzył, a potem dotarło do mnie, że z dwojga złego lepiej tak. I powoli się z tym godzilam. Prawda jest taka ze chorego dziecka tez bym mieć nie chciała nie chciałabym patrzeć jak się męczy itd wiec natura podjęła brutalna ale najlepsza decyzję.
Teraz juz wogole nie mówimy o staraniach i stracie drugiej bo nie lubię pytań i rad typu a to nie za wcześnie Jagodą mała jest, jak wy sobie poradzić, dwójka dzieci to nie jedno itd
Wysłane z mojego Sony Xperia E1 przy użyciu Tapatalka