• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki 2017 ;) zapraszam!

reklama
O to właśnie chodzi ...są tutaj starsi użytkownicy i młodsi, rozumiem niewiedzę, ale nie rozumiem tego, że nie można wklepać w googla interesującej Nas frazy i potem dopytać na forum. Gdyby koleżanka poszukała w google. to by wiedziała, że na śluz złotej recepty w ciąży nie ma. Bo inne mają sucho aż do terminu @, inne jeszcze dłużej. Z kolei reszta będzie zalewana śluzem po sam pępek, reszta z umiarem, inna będzie miała infekcję grzybiczą - i kolor śluzu się zmieni, - będzie biały, zielony, albo przezroczysty ... itd. Ile kobiet tyle dolegliwości i objawów. Dziewczyny mogą napisać będąc w ciąży jakie objawy miały, co nie oznacza, że będziemy mieć takie same.
Inna sprawa, że nie ma się co emocjonować .... fochać i obrażać.
ja wiem jedno, cykl w ktorym zaszlam byl typowo nie ciazowy, sucho przed okresem a "przciez na poczatku ciazy powinien byc sluz" i juz powinnam panikowac co nie :D sluz sie pojawil jakos po tescie w 33-34 dc i co i dziecko jest, rosnie!!!! jak ja bym miala se sugerowac tamta ciaza gdzie przed @ na poczatku ciazy mnie zalewal sluz to tą obecna powinna przekreslic, przecie to chore!!! kazdy organizm jest inny, kazda ciaza inna!!!!!
 
Długo się leczyłaś ? U mnie mama leczy się na nerwicę z lepszym i gorszym rezultatem.
U mnie trwa to już z dwa lata ponad. Wiązało się to nie tylko z pracą, ale ogólnie chorobą bliskiej mi osoby. Niestety początkowo diagnozowano u mnie depresję jednak skończyło się na silnej nerwicy. Boje się, że jak jeszcze będę dłużej pracować u siebie to znowu problem się pojawi, zwłaszcza, że dostałam ostatnio niechciany awans a to wiąże się jeszcze z większymi nerwami, odpowiedzialnością i stresem.
 
U mnie trwa to już z dwa lata ponad. Wiązało się to nie tylko z pracą, ale ogólnie chorobą bliskiej mi osoby. Niestety początkowo diagnozowano u mnie depresję jednak skończyło się na silnej nerwicy. Boje się, że jak jeszcze będę dłużej pracować u siebie to znowu problem się pojawi, zwłaszcza, że dostałam ostatnio niechciany awans a to wiąże się jeszcze z większymi nerwami, odpowiedzialnością i stresem.
Kochana, a stosujesz leki ? Moja mama była na psychotropach przez 10 lat, potem przez 3 próbowała je odstawić na własne życzenie - udało jej się,- teraz zażywa tylko nasenne - bez tego nie śpi. One niestety też uzależniają i po paru latach sen robi się coraz krótszy. Bywa lepiej, bywa gorzej ...cholernie ją za walkę z chorobą podziwiam, bo wiem w jakim stanie bywała.
 
Odnośie tego, że niby chciałabym już na teraz szybko to możecie odnieść takie wrażenie jednak ja zdaje sobię sprawę z tego, że nie tak łatwo jest zajść w ciąże. Znam z otoczenia kilka przypadków, gdzie niestety diagnoza była jedna- bezpłodność. W jednym przypadku zakończyło się zapłodnieniem invitro i się udało. Natomiast siostra mojego męża starała się ponad 5 lat i bez skutku, Dodam tylkjo tyle, że jest instruktorem naprotechnologii pomogła wielu osobą a u niej niestety nic to nie dało. Aktualnie z mężem przeszli całą procedurę adopcyjną i czekają na dzieciaczka;)
 
To jest nerwica. Generalnie jest już lepiej bo nie mam już żadnych somatycznych dolegliwości. Wcześniej nalatałam się po lekarzach, że szok
To dobrze, to musi znaczyć ze jesteś na dobrej drodze. A jakie miałaś, jeśli mogę spytać?
Ja miałam klucia w sercu i napady jak astmatyczne, że się bałam ze któregoś razu się po prostu udusze. Oby nigdy nie wróciło.
Długo się leczyłaś ? U mnie mama leczy się na nerwicę z lepszym i gorszym rezultatem.
2 lata i na sam koniec zaszlam w ciążę, w pierwszym trymestrze mialam wygaszane leki.

Napisane na SM-G531F w aplikacji Forum BabyBoom
 
U mnie napady duszności, tak samo probolemy z sercem, podniesiony puls (do tej pory mi to zostało), bezsenności, nagłe krwotoki z nosa . Ogólnie początkowo byłam skierowana do kardiologa i tam chodziłam, ale echo serca nic nie wykazało). Ja zostałam bardziej pokierowana przez przyjaciółkę, która 3 lata leczyła się na depresję i pewnego dnia przyniosła mi nre telefonu do jej psychiatry. Aktualnie nie biorę leków. Czasami mam tylko napady duszności i serce się odzywa,ale jak się naprawdę zdenerwuję. Dodatkowo na studiach podyplomowych robiłam ostatnio test i też wyszła mi nerwica heh
 
reklama
Kochana, a stosujesz leki ? Moja mama była na psychotropach przez 10 lat, potem przez 3 próbowała je odstawić na własne życzenie - udało jej się,- teraz zażywa tylko nasenne - bez tego nie śpi. One niestety też uzależniają i po paru latach sen robi się coraz krótszy. Bywa lepiej, bywa gorzej ...cholernie ją za walkę z chorobą podziwiam, bo wiem w jakim stanie bywała.
Nie dostawalam psychotropow tylko leki które mi poprawialy wydzielanie serotoniny czy jakoś tak.

Napisane na SM-G531F w aplikacji Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry