reklama

Staraczki 2017 ;) zapraszam!

reklama
Nie mam mdłości, wymiotów itp poprostu jestem słaba i przemęczona.
Najgorsze - dojeżdżam 1,5h, 2-3 przesiadki autobusami i tramwajami. Czyli 3h dziennie spędzam na dojazdach, które strasznie mnie męczą. Najbardziej boję się niesprzyjającej aury - Idzie zima, ludzi kichają, prychają w środkach komunikacji miejskiej, jesienna plucha+czekanie na autobus na wietrze i mrozie też jest niefajne:/ Mam dobrą pracę i odpowiedzialne stanowisko, poza tym ze względów finansowych opłaca mi się być jak na dłużej. Praca zdalna to ostateczność, ale nie jest niemożliwa, jednak póki co chciałabym jej uniknąć.
Najwyżej będę brała co jakiś czas dzień wolny i jakoś przetrwam:) chyba że lekarz zaleci zwolnienie to grzecznie na nie pójdę.
W pierwszej ciąży byłam raz 1tydzień (ze względu na chorobę) a raz 1 cały miesiąc (brzuch mi się napinał i miałam 3x dziennie nospę brać) więc być może teraz też mnie czeka przymusowy odpoczynek:)
u mnie byla taka sytuacja, ze sklep by padl gdyby mnie nie bylo, panowalam nad wszystkim, faktury, sprzedaz ratalna, umowy, zamowienia...jak przyszla nowa pani to musialam z nia byc by ją we wszystko wprowadzic, by program do faktur i paragonow opanowala, by nauczyla sie robic raty, wszystkie zamowienia itp, wiem, ze klienci za mna tesknia, ze pytaja a to mile :)
 
Szczerze to z takim przyrostem nie liczę na powodzenie.
Ja nie wiem czy to mierzenie tej bety jest dobre, w pierwszej ciąży nie mierzylam i nawet nie miałam pojęcia o takim badaniu, a tak się człowiek stresuje jakimś wskaźnikiem i próbuje go dopasować do jakiejś normy. Ciąża rozwija się w zmiennym tempie. Synek raz był mniejszy niż normą, raz większy, raz główkę miał na tydzień wprzod w stosunku do ciała, a na koniec wszystko wyszło jak trzeba. Nie podcbodz do tego z linijką bo zwariujesz.
Beta rośnie

Napisane na SM-G531F w aplikacji Forum BabyBoom
 
Ja nie wiem czy to mierzenie tej bety jest dobre, w pierwszej ciąży nie mierzylam i nawet nie miałam pojęcia o takim badaniu, a tak się człowiek stresuje jakimś wskaźnikiem i próbuje go dopasować do jakiejś normy. Ciąża rozwija się w zmiennym tempie. Synek raz był mniejszy niż normą, raz większy, raz główkę miał na tydzień wprzod w stosunku do ciała, a na koniec wszystko wyszło jak trzeba. Nie podcbodz do tego z linijką bo zwariujesz.
Beta rośnie

Napisane na SM-G531F w aplikacji Forum BabyBoom
zgadzam się z przedmówczynią, ja też nie miałam pojęcia o becie w pierwszej ciąży i chyba zdrowsza dzięki temu byłam i mniej znerwicowana:/
 
No ale co to za przyrost. Bardzo marny. Lepiej nastawić się że nic z tego nie będzie. Nie wiem skąd taki mam problem. Dwójkę dzieci donosiłam normalnie. Pierwszy poród w 40tyg drugi w 41tyg a teraz nagle jakiś problem żeby jakąś ciaze utrzymać. Znacie może kogoś kto z takim początkiem utrzymał ciaze i urodził zdrowe dziecko ????
 
Sorki z tymi wózkami to rozmowa na majówkach była. Pomyliłam wątki [emoji6]
hihi, tak pomyslalam :):)
Oluska, a powiedz co oznacza w suwaczku Korygowany wiek Leonka?

TabelkaZobacz załącznik 774527

Mnie dziś zalał śluz rociągliwy jak ta lala, trzeba was słuchać zamiast się martwić :) :*
Ann89 cos sie nie odzywa od 16.08.. chyba nas opuscila.
Kotek i Katka pisaly że @ przyszla, takze mozemy wpisac ? w terminie @.
Tanika, Vanilia, wy nastepne!! :) kiedy testy???
 
reklama
Więc kochane, nadzieję mała ale mam. W środę wynik bety 14 a dzisiaj 25. Rewelacji nie ma. Dalej mam brać progesteron. Niewiem jak to się skończy wrazie gdyby @ nie było do poniedziałku,mam badanie powtórzyć. . I dalej w niepewności będę żyć. :sad:
Izunia, trzymam mocno kciuki do poniedzialku.. Tez bym się pewnie mocno stresowala, bo chcialoby sie zeby beta szla w setki i tysiące od razu... Mam nadzieje, ze jednak ruszy z kopyta teraz i bedzie wszystko dobrze..

Nie mam mdłości, wymiotów itp poprostu jestem słaba i przemęczona.
Najgorsze - dojeżdżam 1,5h, 2-3 przesiadki autobusami i tramwajami. Czyli 3h dziennie spędzam na dojazdach, które strasznie mnie męczą. Najbardziej boję się niesprzyjającej aury - Idzie zima, ludzi kichają, prychają w środkach komunikacji miejskiej, jesienna plucha+czekanie na autobus na wietrze i mrozie też jest niefajne:/ Mam dobrą pracę i odpowiedzialne stanowisko, poza tym ze względów finansowych opłaca mi się być jak na dłużej. Praca zdalna to ostateczność, ale nie jest niemożliwa, jednak póki co chciałabym jej uniknąć.
Najwyżej będę brała co jakiś czas dzień wolny i jakoś przetrwam:) chyba że lekarz zaleci zwolnienie to grzecznie na nie pójdę.
W pierwszej ciąży byłam raz 1tydzień (ze względu na chorobę) a raz 1 cały miesiąc (brzuch mi się napinał i miałam 3x dziennie nospę brać) więc być może teraz też mnie czeka przymusowy odpoczynek:)

A dlaczego ze wzgledow finansowych oplaca sie byc jak najdluzej? na L4 ciążowym masz 100%. chyba ze nie jestes na umowe o prace?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry