Cześć Dziewczyny,
A mi jest smutno, bo ten cykl stracony - cały "płodny" tydzień jestem za granicą. W tamtym cyklu organizm tak mnie zrobił w konia, że byłam pewna, że się udało. To wszystko + ciemnica za oknem nie nastraja mnie optymistycznie. Jeszcze w dodatku w styczniu skończę 41 lat.. Wiem, smęcę - ale może właśnie po to abyście dały mi kopniaka na rozpęd i nie pozwoliły się nad sobą użalać.
Trzymam za Was kciuki mocno i nieustająco

To forum jest niesamowite. Wyobrażam sobie jak każda z Was wygląda i czasem myślę sobie w ciągu dnia - ciekawe co tam u Spark, Queen, Evelinii
Dobrej Nocy Dziewuszki i owocnego tygodnia