Dziewczyny mam do was pytanie. Przed @ odkąd pamiętam zawsze bolaly mnie piersi i to do tego stopnia ze miałam problem się na nie nawet położyć. Od dwóch cykli brak bolu piersi przed @ z czego się cieszę ale też troszkę mnie to martwi, bo nie wiem skąd nagle takie zmiany. Może któraś z was tak miała?!
Mnie przed poronieniem bolaly, a po poronieniu kilka cykli nie bolały, a potem tak na zmiane, ale czesciej mnie obecnie nie bolą niż bolą. Ale to dobrze, jak nie boli, to znaczy ze hormony sa ustabilizowane. W tym cyklu w ogole nawet @ mnie nie bolala! jaka bylam szczesliwa

i gin nawet sam powiedzial na wizycie, ze w tym cyklu @ cie zaskoczyla, przyszla sobie nagle, ze to bardzo dobrze, ze jest czysta krew a nie skrzepy. a ja mowie że tak wlasnie bylo! nie wiem skad on to wiedzial, ale moj gin to takie rzeczy wlasnie potrafi z usg chyba wywnioskowac..
A ile in vitro teraz kosztuje, jeśli mogę spytać?
Tam gdzie ja bede robila to 4500zł punkcja, zaplodnienie, transfer.
Potem mozna jeszcze jakies dodatki brac, np mrozenie zarodkow, lepsza metoda wybierania plemnikow...
Do tego dojdzie koszt lekow, ktory moze i 3000zł kosztować.
Wiesz co, ja zawsze miałam bardzo nieregularne cykle, a w październiku odstawiłam anty i pewnie tu tkwi problem. Poza tym ja mam pcos, także to też swoje robi.
To moze zdecydowalabys sie na tego donga, co Spark bierze? tak fajnie jej pomogl, moze tez ci cykle wyreguluje i bedziesz miala krotsze cykle = wiecej szans
Ja kiedyś czytałam że muszi być 6 inseminacji żeby była decyzja o in vitro
Napisane na HTC Desire 310 w aplikacji
Forum BabyBoom
Pewnie sa rozne szkoly. ale to takie ogolne zalecenia. A jak ja wiem, ze mojemu M gorączka wybiła wszystkie plemniki, to po co mam robic dalsze inseminacje, skoro i tak juz byl problem z plemnikami.. Dla mnie te 6 inseminacji to juz koszt in vitro. A inseminacja tak naprawde ma malą skutecznosc. Na watku o IUI dziewczyny w wiekszosci decyduja sie na in vitro.
U mnie na dozie też zero cieni

już mi głupio iść do apteki kolejny tydzień z rzędu po test
U mnie na Doz/Nordtest wychodzi czasem taki zmyłkowy cien - ale juz wiem jak go rozpoznać. ten cien sie robi na brzegu miejsca gdzie powinna pojawic sie kreska testowa. jak sie dobrze przyjrzałam, to kreska testowała była biała - bielsza niż tło, a z jednej krawędzi tego białego miejsca pojawił się taki cień. oczywisciei po czasie.
Uff, w koncu nadrobilam...