Ja na początku,jak dostałam okres (jakoś niecałe 13 lat miałam),używałam podpasek,najczęściej Always..Do dziś pamiętam te emocjonujące rozmowy i zakłady z koleżankami w szkole która pierwsza dostanie okres...

Do dziś pamiętam,że byłam trzecia w klasie.

No,a jak skończyłam jakoś 16-17 lat,to zaczęłam używać tamponów,są dla mnie mega-wygodne, choć na noc zakładam podpaskę,jakoś niekomfortowo się czuję z tamponem przez tak długi czas,jakim jest noc.

Ale ktoś,kto wymyślił tampony powinien dostać Nobla.

Ja postanowiłam,że dzisiaj będzie pierwsza "próba ogniowa" dla moich dzieci,a bardziej dla córki...idę zaraz do wanny, tak na 20-30 minut, a oni będą razem się bawić,oczywiście drzwi będą otwarte do łazienki do mnie,a do kuchni zamknięte,ale zobaczymy jak sobie młoda poradzi. P. leży i się kuruje przy tym przeziębieniu,to stwierdziłam,że niech się prześpi,a ja dzieciaki ogarnę,siebie przy okazji też.
I chciałabym w końcu w spokoju wypróbować truskawkowy peeling do ciała zakupiony w Polsce.

Także ten...lecę do wanny (wczoraj miałam sobie robić to domowe SPA,ale dupa wyszła,bo się goście objawili niezapowiedzianie i cóż...).
Koleżanka mnie wiecznie uspokaja (ma 4 dzieci) i mówi: "Ty przestań tak panikować, pozwól im się bawić razem,niech się wygłupiają i na każdy pisk nie ma co lecieć..dopóki krwi nie ma,jest dobrze."

