No i powiedziałam


Ogromnie mi pogratulowała! Powiedziała, że zdaje sobie sprawę, że nie miałam obowiązku jej tak szybko mówić, ale że jest mi za to wdzięczna. Powiedziała, że mam 100% wsparcia z jej strony, że oczywiście ta rozmowa zostaje między nami. Powiedziała też, że mam robić to co mi potrzeba, że jeżeli potrzebuję zostać w łóżku to tak ma być, że jeżeli potrzebuję zostać w domu to ona też to rozumiem.
Zapewniłam ją, że zrobię wszystko żeby dobrze wywiązywać się z obowiązków. Na co ona odparła, że mam teraz za priorytet numer 1: dziecko i siebie, a resztą wspólnymi siłami ułożymy jak trzeba
Cieszę się, że powiedziałam jej już teraz