Elodia, witaj, trzymam kciuki.
Najważniejsza jest psychika, dbaj o nią, o swoje dobre samopoczucie, nie wpędzaj się w jakieś obsesje, bo to jest najgorsze. Nawet jakby się było najzdrowszą kobietą świata, a stres będzie zżerał, to z ciąży nici. Powodzenia życzę :*
Co do stresu, to praktycxnie od momentu kiedy dowiedzialam sie o ciąży az do listopada 2015 kiedy to zwiazalam sie z moim przyszlym M (ślub planujemy w przyszlym roku w sierpniu) zylam w neiustannym stresie. Moze nie będę wdawac się w szczegóły, bo to za duzo by bylo, ale bylam wielokrotnie gnebiona psychicznie przezmrodzine bylego a i Laura majaca zaledwie kilka latek byla swiadkiem wielu scen ktorych niekoniecznie powinna byla widzec. Na szczescie wyrwalysmy sie z tego piekla w koncu.....
No ale cóż, wszystkombyloby ladnie i pieknie gdyby nie moja nerwica ktora o ironio zaczela sie uaktywniaac jak z narzeczonym zamieszkalismy eazem. I tak latalam od kwietnia zeszlego roku po lekarzsch, bo wieczne mdlosci, podejrzenie wrzodow, gastroskopia (bleeeeee nigdy więcej tego badania). No i wyszedl mi tylko stan zapalny blony sluzowej zoladka spowodowany wieloletnim stresem i nieregularnym odżywianiem (niestety pracuję na trzy zmiany a dopoki nie zajdę w ciążę nie mogę pracy zmienić bo ewentualnie chce miec gdzie wrocic po macierzynskim a mam umowe na stale). Dochodzi walka sadowa o córkę iktora zakonczyla sie tak naprawde dopiero pod koniec lipca. Z tym sądem tez byly straszne cyrki ale najwazniejsze ze Laura jest przy nas
Czy po takich przebojach i przeciazeniu organizmu przez wieloletni stres jest w ogole szansa na ciążę. Czasami się boję ze przez ten wieloletni stres mogę miec problemy z zajsciem w ciaze. A trafilam tutaj na forum bo szukalam jakiegos wsparcia.....moj przyszly mąż cudowny facet, zaakceptowal moją córkę bez problemu i od razu znalezli wspolny jezyk, no ale to jednak facet....nie rozumie mojego obnizonego nastroju w momencie kiedy mimo intensywnego miesiac wredna @ nadchodzi.
Przepraszam, trochę się rozpisałam. Ale chcialam jakos to wszystko streścić.
@Paraplu gratuluję bliźniaków, sliczny brzuszek

ja taki mialam jak bylam pod koniec szostego miesisca z Laura. Rany jak to dawno temu bylo.....ale kopniaczki do dzisiaj pamiętam. Dosc szybko czulam pierwsze ruchy mlodej, cos jak male bąbelki to bylo, gdzies kolo 16 tygodnia, moze wczesnie ale ja wiedzialam ze to bylo to
