reklama

Staraczki 2017 ;) zapraszam!

reklama
Z chłopcem to np dużo prościej nawet z głupia higiena miejsc intymnych, jak będzie starszy to wiesz jak to jest o core się bardziej boisz niż o chłopaka :)
Ale sama widzisz nam rodzicom przed urodzeniem pierwszego dziecka to się tak wydaje że fajniej by było mieć chłopca albo dziewczynkę - zależy od upodobań. A jak przychodzi czas na kolejne tak człowiek już wie jak wielka jest ta miłość i płeć schodzi na drugi plan. Najważniejsze żeby było zdrowe :)
I tego się trzymajmy :)

Napisane na NEM-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
O ten pierwszy argument przemiawia ddo mnie najbardziej jesli chodzi o plec dlatego tak fajnie byloby miec drugiego synka. Ale z corka tez sobie przeciez poradzi czlowiek=)
 
Moje przeczucia co do płci w ogóle sie nie sprawdziły. Nastawiałam się na chłopca (zupełnie nie wiem dlaczego) większość moich bliskich też była zdania,że będę mieć chłopca. Nie wiem po czym to oceniali, może dlatego,że sama tak myślałam. W każdym razie kupowałam na początku neutralne ciuszki.
Natomiast mój M nie był rozczarowany, czy jakiś zawiedziony,że będzie dziewczynka, wręcz przeciwnie, powiedział,że będzie córeczka tatusia do rozpieszczania :)
a teraz to jest mi obojętne co będzie, byle w ogóle było ;)
 
O ten pierwszy argument przemiawia ddo mnie najbardziej jesli chodzi o plec dlatego tak fajnie byloby miec drugiego synka. Ale z corka tez sobie przeciez poradzi czlowiek=)
Jasne że sobie poradzi :) ja też czułam od samego początku.
W 16tc śniło mi się że lekarz powiedział mi że : ewidentnie będzie chłopak.
To samo usłyszałam od lekarza w 18tc na wizycie :)

Napisane na NEM-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Ale spotkałam się z jedną niemiłą sytuacją gdy 7 miesięcy później żona szwagra urodziła pierworodnego syna i mi przygadywała, prawie na każdym kroku, no i jaki to jej mąż nie jest szczęśliwy bo sprawdzili się obydwoje ... (? wtf? )
 
Ale spotkałam się z jedną niemiłą sytuacją gdy 7 miesięcy później żona szwagra urodziła pierworodnego syna i mi przygadywała, prawie na każdym kroku, no i jaki to jej mąż nie jest szczęśliwy bo sprawdzili się obydwoje ... (? wtf? )
Oh ja też mam w rodzinie takie osoby co mi dogryzaja jeśli chodzi o dziecko. Tutaj dużo by opowiadać. Wiec lepiej takie osoby olać :D Jestem pewna że jak bym zaszła w drugą ciążę to też będą mi z czymś dogryzać :)
 
aa...zapomiałam dodać jeszcze, że w tym roku ta szwagierka urodziła córkę i też się szczyci, bo ma parkę :D:D
podsumowując= nie utrzymujemy z nimi kontaktu :D :p
I bardzo dobrze że nie utrzymujecie kontaktu. Ja też mam z częścią rodziny od strony M słaby kontakt,mieli na mnie toksyczny wpływ lepiej się odciąć i żyć własnym życiem :) Mi odrazu lepiej się żyje jak nie słucham tych dogryzień spokojniejsza jestem :)
 
reklama
I bardzo dobrze że nie utrzymujecie kontaktu. Ja też mam z częścią rodziny od strony M słaby kontakt,mieli na mnie toksyczny wpływ lepiej się odciąć i żyć własnym życiem :) Mi odrazu lepiej się żyje jak nie słucham tych dogryzień spokojniejsza jestem :)
Jakbym zaszła w ciążę i musiała bym słuchać tych dogryzień że ja to wszystko źle robię ze w ciąży to trzeba to tak a nie tak, albo że z dwójką to ja sobie rady nie dam. To bym zwariowała, a wiadomo że stres źle wpływa na ciążę, a niestety do mnie takie słowa mocno trafiają, bo jestem w tym kontekście głupia bo się tym przejmuje. Czasem się zastanawiam czy to przez stres nie mogę zajść w ciążę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry