reklama

Staraczki 2017 ;) zapraszam!

reklama
Synek ma 6 lat:) wcześniej poroniłam w 12 tc i w dwa miesiące pózniej wpadłam, że tak powiem :p martwiłam się, że to za wczesnie po łyżeczkowaniu ale wszystko się udało :D O pierwszą ciąże staraliśmy się dwa lata a pozniej taka niespodzianka...
A ta z ciaza po lyzeczkowaniu wszystko bylo ok? Pytam, bo tez nie tak dawno mialam zabieg i juz walczymy o kolejna, choc troche sje boje
 
myslę, że wszystko siedziało w głowie...za bardzo się spinaliśmy ,ze już trzeba bo 30 lat minęło i takie tam... Zdrowotnie wszystko było ok

No to jest i dla mnie jeszcze szansa! Bo u nas już 12 cykl a im dłużej to trwa tym bardziej beznadziejnie podchodzę do kaDej kolejnej próby, bo sobie wbijam, ze coś musi być nie tak skoro to tak długo trwa. Lekarz tez mnie uspokaja No ale ja głupia! :) podnioslaś mnie na duchu [emoji8]
 
No to jest i dla mnie jeszcze szansa! Bo u nas już 12 cykl a im dłużej to trwa tym bardziej beznadziejnie podchodzę do kaDej kolejnej próby, bo sobie wbijam, ze coś musi być nie tak skoro to tak długo trwa. Lekarz tez mnie uspokaja No ale ja głupia! :) podnioslaś mnie na duchu [emoji8]
Myślę, że bardzo dużo zależy od naszej psychiki i ciśnienia, że musi być już!!!! Po tym poronieniu postanowiliśmy odpuścić na jakiś czas, przestałam liczyć dni płodne, poszliśmy do kina, na kolację , jakieś winko i ...taka mała , cudowna wpadka się trafiła :P
 
Dobrze to slyszec :) a co lekarz Ci powiedzial na tak szybka ciaze po zabiegu? :)
brałam przez pierwsze trzy miesiące luteinę dopochwowo, kazał uważać na siebie, byłam pierwszy trymestr na l4, pozniej wróciłam na chwilę do pracy ale za duzo stresów było więc odpuściłam bo zdrowie dziecka było najważniejsze:) Nie mialam ciśnienia udowadniać , że ciąża to nie choroba, chciałam po prostu urodzić zdrowe dziecko :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry