martoosia04
Fanka BB :)
Nerwy o dziecko beda do samego porodu
a potem to juz w ogole świat stanie na głowie [emoji23][emoji23]
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Kojarzę cię [emoji6] byłam przez chwilę tam. Ja nie pomogę niestety. Teraz po poronieniu w październiku miałam się wziąć za siebie i porobić badania. Min. zrobić genetyczne z krwii ale zaszłam w ciążę. Tarczycowe zrobiłam prywatnie, akurat był pakiet w diagnostyce w fajnej cenie.Cześć to znowu ja. Chciałam się zapytać czy któraś z Was miała robione badania po poronieniu/poronieniach? Chodzi o te wszystkie refundowane u ginekologa, endokrynologa, genetyka itd...
PS. Wiem, że jest dział o badaniach po poronieniu ale chciałabym z kimś na spokojnie o tym pogadać, poradzić się.![]()
PPS. Któraś z Was tu się pytała czy byłam na wątku Starania 2016 - tak byłam.![]()
My właśnie genetyka mamy umówionego na koniec kwietnia, w połowie kwietnia jeszcze jakieś konsultacje w klinice u ginekologa. Co prawda do swojego idę 19 marca może jakoś uda mi się go poprosić o zrobienie mi badań tych, które mi się należą po dwóch stratach chociaż sam powinien je wykonać... Nie miałam nic do zarzucenia mojemu lekarzowi ale właśnie dręczy mnie to, że nie pokierował, nie porobił mi badań od razu.Kojarzę cię [emoji6] byłam przez chwilę tam. Ja nie pomogę niestety. Teraz po poronieniu w październiku miałam się wziąć za siebie i porobić badania. Min. zrobić genetyczne z krwii ale zaszłam w ciążę. Tarczycowe zrobiłam prywatnie, akurat był pakiet w diagnostyce w fajnej cenie.
Mi gin powiedział, że refundowane może zlecić po 3 poronieniach udokumentowanych więc po jednym nawet nie miałam na co liczyćCześć to znowu ja. Chciałam się zapytać czy któraś z Was miała robione badania po poronieniu/poronieniach? Chodzi o te wszystkie refundowane u ginekologa, endokrynologa, genetyka itd...
PS. Wiem, że jest dział o badaniach po poronieniu ale chciałabym z kimś na spokojnie o tym pogadać, poradzić się.![]()
PPS. Któraś z Was tu się pytała czy byłam na wątku Starania 2016 - tak byłam.![]()
No właśnie refundacja badań jest po 2 a nie dopiero po 3 poronieniach udokumentowanych. Czasami jeśli w rodzinie jest historia chorób np zakrzepowych już po 1 stracie dobry lekarz zleci badania na NFZ ale to już się tak rzadko zdarza.Mi gin powiedział, że refundowane może zlecić po 3 poronieniach udokumentowanych więc po jednym nawet nie miałam na co liczyćmiałam w planach zrobić na trombofilie i MTHFR, ale zaszłam w ciążę i już nie robiłam
![]()
Całkiem możliwe ja zostałam poinformowana w szpitalu i u gina, że po trzech, ale tak jak mówisz w dużej mierze zależy to również od lekarzaNo właśnie refundacja badań jest po 2 a nie dopiero po 3 poronieniach udokumentowanych. Czasami jeśli w rodzinie jest historia chorób np zakrzepowych już po 1 stracie dobry lekarz zleci badania na NFZ ale to już się tak rzadko zdarza.![]()
Oj wszystkim życzę, żeby nie musieli nawet się nad tym zastanawiać. My u genetyka będziemy mieli badania takie: kariotyp z krwi obwodowej, BRCA 1, AZF, mutacje genu CFTR, mutacje genów czynnika V Leiden i mutacje genów protrombiny. Najbardziej to chodzi mi tylko o te badania u ginekologa-endokrynologa czyli wymaz ogólny bo cytologię już miałam w lutym robioną, badania w kierunku chlamydii, reaplasmy i mycoplasmy, i też na te infekcyjne cytomegalię, toksoplazmozę oraz różyczkę. Skoro mi się należy to nie chcę za nie płacić, ale coś czuję, że innego wyjścia nie będzie. Nie mówiąc już o hormonach.Całkiem możliwe ja zostałam poinformowana w szpitalu i u gina, że po trzech, ale tak jak mówisz w dużej mierze zależy to również od lekarzamam nadzieję, że nie będzie mi dane pytać o to poraz drugi
![]()