reklama

Staraczki 2018/2019/2020 - Udało się! :)

Moj malz sie bardzo zajmuje naszym szczesciem. W nocy wstaje, karmi, przebiera, ma cierpliwosc do noszenia i placzu. Ja jestem narwancem i nerwusem :/
A jesli chodzi o nas. Juz w ciazy bywalo roznie. Seks to dla nas odszedl na 10 plan. Teraz klocimy sie o to, ze faceci nie mysla. Np mowie mu przynies wode zeby sie napila, on przynosi zimna :/, albo kapie ja, on wychodzi i nie zamyka drzwi, przeciag i wystarczy chwila. To sa glupoty, a tak bardzo mnie denerwuja, ze bym go zabila ze nie mysli. Za chwile mi przechodzi i od nowa haha...
Jutro idzie do pracy i juz zostaniemy same. Pewnie bede juz z placzem na niego czekac, a tak sie na niego dre :p
 
reklama
Nie mam wizyt juz. Ja ide na ktg tylko i to ustalam sobie ja o ktorej. Lekarz wpada zobaczyć zapis a ze on ma dyzur w poniedziałek to mnie pewnie zbada przy okazji. Ruszamy po 9tej co by byli po obchodzie.

Dobrze, że tak wcześnie chociaż. Ja pamietam miałam ostatnia wizytę z Tomkiem w 39 tyg - do kolejnej zabrakło mi czasu bo młody był na świecie ;) oby chociaż na zapisie się coś u Was pokazało. A jak ręce?
 
Dobrze, że tak wcześnie chociaż. Ja pamietam miałam ostatnia wizytę z Tomkiem w 39 tyg - do kolejnej zabrakło mi czasu bo młody był na świecie ;) oby chociaż na zapisie się coś u Was pokazało. A jak ręce?
No właśnie wczoraj rece lepiej a teraz od rana walcze z lewa.. Oblewa ja ogień i wygina przykurcz. Juz mi się nawet plakac nie chce chyba przywyklam do tego.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry