Ja sama mam takie myśli że coś się stanie a ja jeszcze mam córkę ... Wiem na stówę że będzie cesarką boje się że pójdzie coś źle... Albo że coś z dzieckiem się stanie albo czy dam radę z dwójką dzieci. Czy donoszę ewentualna ciążę itp. To są rzeczy które ciągle gdzieś mi w głowie siedzą. Nawet jak robię milionowy test jest mi smutno że znowu się nie udało mimo moich obaw.Ja tak mam już teraz, też się boję na prawdę wielu rzeczy... Bardzo chcę mieć dziecko, ale cały strach czy sobie dam radę, co jeśli to czy tamto... Wtedy siadam z mężem i mu o tym mówię, o swoich wątpliwościach, rozmawiamy i zawsze wyciągnie mnie z tego dołka. Chociaż on nie tyle co się boi co będzie jak będzie dziecko, mąż bardziej boi się przebiegu ciąży, żeby mi i maluszkowi nic się nie stało.