Może nie tyle co ratować ale się upewnić. Są różne fora i właśnie m.in na jednym z takowych na Facebooku udzielały się dziewczyny,że np beta spadała,lekarz nie dawał żadnych nadzieji a jednak ciąża przebiegała prawidłowo. Wiem,że to brzmi jakbym sama siebie nakręcała,ale wolę mieć 200% pewności niż 100.Może to brutalne, ale nie da się uratować czegoś co niestety nie ma racji bytu z powodów niezależnych od nas. Ja nie brałam żadnych tabletek ani pierwszym ani drugim razem.