reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Staraczki forever!

reklama
dzieki dziewczyny :)

emocja juz opadly na szczecie , za uzo sie dzisiaj skumulowalo na nas :/

a co do S i wypadku to niestety jego bezmyslnosc :/ gotowal obiad i wzial malego na rece nad sama kuchnia nagrzana i garami i nawet sie nie obejrzal jak Nat paluszki wsadzil , czy garna dotknal , bo sam nie wie :(
a mowilam ze sto razy zeby uwazal , ale jak do sciany :/ moze po dzisiejszym wreszcie do niego cos otarlo , bo my ogolnie ciagle walczymy o jego nieuwage ... jemu sie wydaje , ze Nat to sam juz powinien myslec , przewidywac itd. !! no i oczywiscie wypadkow nie ma wcale na wiecie wedlug niego :/ ciekawe tylko skad yle dzieci w szpitalach ? juz nie raz mialam chec go zabrac do takiego miejsca i zeby sobie popatrzyl i pogadal jak niewiele potrzeba do nieszczecia :( moze by dotarlo cos do niego , bo jak ja mowie to on na mnie , ze jestem stuknieta i panikara .. moze i troche jestem , ale zdroworozsadkowo
mama moja pracowala w CZD i napatrzylam sie tez i ja na te biedne dzieci :( a wiekszosc rodzila sie zdrowa , a wlasnie w domach przez nieuwage rodzicow staly sie warzywami , niedotlenione mozgi i inne przerazajace dzieci ... mama nigdy nas nie blokowala w zaen sposob za co ja podziwiam , bo nie wiem czy bym nie wpadla w paranoje widzac to wszystko co ona widziala ... ale zawsze nam powtarzala od malego , ze trzeba miec oczy do okola glowy i przewidywac co moze dziecko zrobic i zapobiegac , dla mnie logiczne :)

ok koniec tematu juz nie nudze hehe



Paulinka magnesy super !! :)

Kotek jak Ola ? :)

Natul spi wykonczony dniem dzisiejszym ... padl w 10sek. doslownie hehe
 
Dołączam do mam dzieciaków już śpiących :)
z kolacją :)
Natul - uważaj na paluszki, jutro już może nie bedziesz pamiętał tej niemiłej przygody. Oby szybko się zagoiło
Kot - w tegoroczne wakacje miał być kierunek Rumunia, ale pojawia się niestety coraz więcej ale.... chyba jednak nie w tym roku, alternatywą są Mazury rowerami, zobaczymy tylko czy Ig polubi jazdę w foteliku.
komu suszonych pomidorów??
 
Jestem. Może zanim padnę to cosik napiszę:))

Asionek ja tam uważam że masz bardzo dobre podejście! Ja też się tego trzymam, dzieci nie potrafią przewidywać konsekwencji i to my jesteśmy od tego żeby czuwać nad ich bezpieczeństwem! Ja czasem mam nawet tak że jak Wiki się bawi w coś co moim zdaniem może się skończyć krzywdą (np skakanie po łóżku w tym wieku) to jej zabraniam. Podziwiam twoją mamę! ja pewnie nie pozwoliłąbym dzieciom na nic gdybym się tak napatrzyła! Swoja drogą faceci też mają ograniczoną wyobraźnię...
Biedny Natulek... wyobrażam sobie jak się musiał wystraszyć! No i biedna Ty...

Kotek Oleńka śpi może? czy nie drażnić głupimi pytaniami??
Wiki waży coś ok 10 kg i ma 83 cm. więc Oleńka moim zdaniem super:) Zresztą jak taka energiczna to przecież spala wszystko na bieżąco:))

Paula magnesy super!!! I w ogóle pomysł super:) muszę gdzieś zapamiętać...
Mój też zasnął... co gorsza kołdrę przygniótł i musze pokombinować jak tu się przykryć....
Krowa to moja przełożona, nie główna tylko taka szefowa mojego działu. Bardzo niezróznoważona emocjonalnie i wyładowywująca swoje frustracje na innych. I nigdy nie wiadomo za co i komu się oberwie. I w żadnym wypadku to co ona mówi nie jest współmierne do tego czy coś dobrze robisz czy nie, za to samo raz ochrzania a raz nie... Oj długo by pisać, i zresztą nie tu.
W każdym razie odkąd mam odpowiedzialniejsze zadania to częściej się mnie czepia, a mnie to strasznie demotywuje... Bo nie dość że się uczę nowych i trudnych rzeczy to tak naprawdę nigdy nie wiem za co i kiedy jej się zachce mnie ochrzanić... Teraz jest tym gorzej że 2 tyg byłam w domu i to tak strasznie kontrastuje... Musze nabrać dystansu po prostu i będzie ok...

Trochę się dziś podbudowałam bo projekt który pisałam niedawno dostał 93 punkty (najwyżej ocenione dostały po 109) i był w połowie listy rankingowej (33 na 70). Kasy na realizację nie dostaniemy, ale chodzi o to że to był mój pierwszy projekt i właściwie przez nikogo nie sprawdzony bo nikt nie miał czasu mi pomagać...
I dowiedziałam się że krowa mówiła że dobrze sobie radzę z pisaniem. Ale mi nic nie powiedziała oczywiście, bo po co pozytywnie motywować...


Dobranoc.
 
reklama
MONI moje gratulacje :))) Robisz piekielnie trudną robotę jak dla mnie, a radzisz sobie doskonale!
Krowy niestety łażą po świecie :/ Trza twardym być :sorry2: Wyspania Ci życzę :tak:

EMY plany super :)) Oby wypaliły. Igorek jest jeszcze mały, ale niektóre maluchy uwielbiają jeździć :D



A Ola jak to Ola, oczywiście nieśpi, nakręcona jak.. jak już sama nie wiem co... Świetnie sobie radzi z wykańczaniem mnie w każdym razie :p
 
Do góry