reklama

Staraczki forever!

Made, dobrze przeczytałaś;-)
uwierz, ze przez półtora, a może już 2 tygodnie tego kwiatka nie podlewam, a on nadal ma mokro:szok: tzn. nie interesuje Go podlewanie, bo ma swoje "roślinki":tak: bo żeby nie dotykać kwiatuszka, to nie ma mowy:-D

Kotku, czyżby "Wojciechowska" mała rośnie hahaha



pościel się pierze:tak: biorę się za prasowanko:-) trochę gorąco... no ale jak trza, to trza
 
reklama
Yyyyy ale że TA Wojciechowska???? A dlacemu??? Brrrrrr... bo ja jej nie trawię jakoś.... ale kogo ja tam trawię z telewizji hehe

Ufola jest takim chłopcem po mamusi :P Ja się lalki do ręki wziąć brzydziłam brrrrrr
 
O kurde!!! Kolejka? I do tego drewniana? Już siem doczekać nie mogem :-)
Poznałam w Holandii taką rodzinę, niesamowici ludzie, obydwoje byli wykładowcami akademickimi na filologii angielskiej. A prywatnie........
On muzyk, grał na saksofonie w zespole, pasjonował się też futbolem, miał mnóstwo albumów, gadżetów, no wszystkiego, a już zupełnego świra miał na punkcie KOLEI! Na strychu miał ogromną ruchomą makietę, wszystko sterowane elektronicznie....góry, miasta, góry, tunele, szkoły.....jeździła kolej, zapalały się semafory, szlabany, domki strażnicze.....no jak to zobaczyłam tom sie zakochała :zawstydzona/y: Ale to nie wszystko!!! Na około domu były tory!!! Z tyłu, w ogrodzie stacja kolejowa z peronami i to też jeździło :szok: A w całym domu tabliczki z pociongów...wiecie...te małe i duże....informacyjne; że nie wolno się wychylać przez okno itp. :-) A przed drzwiami wejściowymi ogromny zegar, taki okrągły jak na kolei :))))) BAJKA!!! On miał 70 lat i był tak odjechany pozytywnie :)) Tęsknie za takimi ludźmi :zawstydzona/y: I mieli dwa koty, z których jeden nienawidził.......MUZYKI hehe:-) A mnie to łone tak pokochały, że czekały na mnie pod drzwiami :zawstydzona/y:
 
KUOTEK! Ty wiesz jak On siem cieszył jak Mu przywoziłam z Polski jakiegoś Bońka do zabawy? hahahahaaa :-) Cudowny człowiek! Zapraszał mnie na koncerty, bo grali jazz :zawstydzona/y: Sobie wyobrażasz? 70 letni staruszkowie, ale tak grali, ze no.....dech zapiera :)) Bo On to taki człowiek orkiestra, na pianinie grał, na trąbce....no miał kilka tych instrumentów opanowanych :)))) A Jego żona to grała w golfa, a syn mieszkał w USA i latał tymi odrzutowcami.....pokazywali mi zdjęcia z bazy, jakie to piękne......i łączyli się z nim na skype :)))
Ale co najfajniejsze.......mieli zupełnie normalny dom, bez żadnych super sprzętów i nowych mebli. Jedyne co....to mieli wypasiony ekspres ciśnieniowy z młynkiem, bo my se lubili dobrej kawy siorbnąć przy muzyce :-)
 
Made, musiało top suuuper wyglądac :))

Kotku, bo mnie się pierwsze co, to z autami skojarzyła Wojciechowska:-p

Kotek, Ona jest cuuuudna!!! dobrze, ze z ubrankami, bo któregoś razu mój Synuś dorwał się do szuflady z bielizną!!! Co to by było jakby ktoś akurat przyszedł? hahahaa
 
Ostatnia edycja:
reklama
EWCIU hehe ja o Wojciechowskiej tyle wiem, że ma na imię Martyna (??) i gdzieś ją nosi tu i tam :P

MADE Ufol gania w bluzeczce z kotkiem od cioci Boo i z gołom doopkom hehe. Właśnie na dywan siku zrobiła!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry