reklama

Staraczki forever!

reklama
Kocurku a RED BULL??? Niby dodaje skrzydeł :eek::errr: Tak pokazujom przynajmniej. A reklama nie kłamie nie??? :eek:

Wioluś dawaj znać jak już będziesz coś wiedzieć, bo martwiem siem o Frania! I oczywiście mam nadzieję na prędkie spotkanie!

Ewciu kawka wypita, maciusiowe kinder bueno podebrane, skonsumowane, czekam na zdjęcie fryzury!

Poczku pierwsze 6 minut obejrzane i jest dobrze! Buzia mi się śmieje! Może potrzebne były te 2 tygodnie przerwy?


I jeszcze wyjaśnię - ja też uważam, że karmienie na żądanie jest dobre. Akurat ja przerobiłam dwa modele wychowawcze - trzymanie w łóżeczku, uczenie samodzielnego zasypiania itd - a drugi pozwolenie wchodzenia sobie na głowę, usypianie na piłce (PIŁKA WRÓCIŁA TADAM!) - i generalnie oceniam, że bliższy memu sercu jest ten drugi sposób - ale ten pierwszy jest lżejszy dla maminej psychiki...Nie ma chyba gotowej recepty na szczęście :-p:-p
 
dobry, dobry

Dziękuje za życzonka zdrówka dla Daniela, dalej smarczy i kaszle, zobaczymy jak antybiotyk będzie działać, mimo podawania sinecodu i tak w nocy go dusiło...ech....

zrobiłam dziś podejście z nim do fryzjera, ale się nie dał, on chce iść tylko do tego swojego u babci, Maja by się prędzej dała przekabacić pani z jajkiem kinder i cukierkami;))PPP a propo, sama jej podcięłam włoski z tyłu, bo miała takie krzywe wicherki;)) nawet w miarę mi wyszło;)

a ja z makreli zrobiłam pastę rybną- dałam trochę ogórka kiszonego, drobno zsiekałam cebulkę, gotowane jajko i ciut majonezu- mogłam dać jeszcze trochę kukurydzy....bynajmniej od Mai to się opędzić nie mogę kiedy jem kanapkę;)) samą wędzoną makrelę też lubi- najważniejsze to kupić rybę w dobrym miejscu, bo nie zawsze uda się trafić...

Wioluś tulam mocno, trzymaj się dzielnie kochana!!!!

co ja jeszcze miałam,.
 
No właśnie LILI - jak się ma twardom dupem do człowiekuf małych i dużych, to się lepiej na tym wychodzi :dry:

No nie marudzę, ale też nie świecę swą obecnością na forum :-p przez to wszystko... grrr

PIŁKA W UŻYTKOWANIU ZNOWU ?????????????????
 
Lil piłka??? o choliwcia....

siedzieć w domku nie zamierzam, mam dość, dziś mamy ok. 19st. więc jak Maja się wyśpi to idziemy na plac zabaw;)) a jutro z rana pakujemy się do autobusu, jedziemy do Poznania, przesiadamy w pociąg i do moich rodziców, musimy odwiedzić M. chrześnicę i odebrać nowe autko;))
 
Lili, a to ja to zawsze opinie innych wpuszczałam jednym, a wypuszczałam drugim hehe, ale to ja taki typ, zawsze wszystko wiem najlepiej, a odnośnie mego Dziecia, to już w ogóle:-p ale, żeby nie było lekarza też potrafię posłuchać;-) choć ze swojego doświadczenia wiem, ze nie zawsze wolno... i trzeba brać nawet na takiego poprawkę... niestety tę lekcję będę pamiętać do końca życia... Kochana, Ty już wypiłaś,a ja jeszcze nie zrobiłam:-D

Wiolu, warto sprawdzić, dobrze, ze kontrola przebiegła pomyślnie:tak: może faktycznie, to będzie 3dniówka...
U nas jak Miki gorączkował 3 dni i robiliśmy badanie moczu, krwi, wszystko wyszło oki:tak: dopiero na 4 dzień wysypka wszystko powiedziała czego i Wam życzę, aby wyniki były dobre:-)

Kuotku, to jak nie kawa... hm.... może faktycznie Lili dobrze podsuwa REDBULA:tak:
Na temat karmień, to już się wypowiedziałam, tulenie, taki Maluszek potrzebuje tego i już, ale co do spania w łóżeczku, to z tym u mnie od początku było postanowione:sorry2: Zasypiałam przy cycu, ale twardo wstawałam, karmiłam i odkładałam. Nie wiem czy to dlatego, ale teraz nie mamy z tym problemu jedynym miejscem gdzie Miki zaśnie, to łóżeczko:tak:

Oki, idę zalać kawę, i zaraz wrzucę fotkę, ale Miki wyglada jak wyglądał, tyko ma troszkę krótsze włoski:-)
 
ewciu, jak najbardziej rozumiem, ze mozesz miec odmienne zdanie. Ja jednak lekarzowi ufam, bo widze poprawe u Zosi. Wiadomo, ze troche pocierpi, bo jest przyzwyczajona do czestszego jedzenia ale tez leniuchowego jedzenia. Teraz dzielnie je te pol godziny jak nalezy zamiast po drodze przysypiac 5 razy. Najwazniejsze, ze widze, ze od kiedy wydluzam przerwy, to jej jest lepiej.
Ja na niedobor mleka a ni jego jakosc marudzic nie moge. Zosia jedzac co 2-2,5h przybierala prawie 45-50g dziennie, czyli duzo ponad wymagane 30g. Moze wlasnie o to chodzi, ze moje mleko jest jakies tluste czy cus. Przeciez jej nie glodze. Jak wpada w straszna histerie i nie daje sie uspokoic to dostaje jesc troche wczesniej ale tez czesto spokojnie mozna ja uspokoic, czym zajac, co oznacza, ze wcale taka glodna nie jest i da rade.
No i tak jak lil napisala co kraj (i co lekarz) to obyczaj. U nas sie kapie od pocztaku, cala Zosia w wodzie, pepek wysuszyc i spirytusem posmarowac (a ja myslalam, ze nie kapac i niczym pepka nie ruszac, bo tak wszystkie moje poradniki twierdza). Na cos sie trzeba zdecydowac. W medycznych sprawach, moim zdaniem, intuicja to troche za malo (albo moja jest po prostu do bani). Mojemu lekarzowi ufam , bo na razie jego metody sie sprawdzaja. Poza tym mam tutaj bardzo dobre doswiadczenie z lekarzami i zadnych podstaw, zeby nie ufac.

Kazdy ma swoje zdanie i swoje metody :)
 
reklama
Dokładnie.. ja niejednokrotnie się na przykład dziwuję, że inni robią inaczej, niż ja, a osiągają pozytywne efekty :eek: Każdy mózg swoje wie, ale każdy wie tylko tyle, ile jest w stanie sobie sam wyobrazić, że wie :-p Mam nadzieję, że nie zamąciłam :confused:

Prędzej mnie ten pierun czaśnie, aniżeli kiedykolwiek wypiję jakikolwiek obrzydliwy napój energetyczny :oo2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry