Hej dziewczyny, co ja dzis przeszlam !!!!!!!!!!!!! Ok 18ej poszlam do lazienki a tam...PLAMIENIE !!!!!!!!! Dokladnie to brazowo- czerwone brudzenie na bieliznie :0 Koszmar!! Bylam sama w domu, cala sie trzeslam, taki amok ze malo co pamietam... Tesciowa przyjechala taxi i biegiem do szpitala....tam ktg, usg brzuszne i dowcipne i nic- zero sladu krwawienia, plamienia itd...czysto... Zreszta lutka wyplywala bielutenka, na papierze czysto... Badanie na fotelu dalo podejrzenie: hemoroidy !!! To tak po krotce bo pisze z telefonu a wszystkiego nie da sie itak opowiedziec...
W kazdym razie z ciaza ok, z dzidzia tez, macica twardnieje ale ktg nie pokazalo nic niepokojacego. Gin powiedziala ze na to spazmolina i tyle. Noi SPOKOJ I RELAKS , takze podjelysmy decyzje ze wracam do domu....
Aha, ps: znowu mam malo wod plodowych :/
Emalia, gratuluje !!
Kasoku, heeeej!! Ile moje nerwy mi daja popalic w ciazy to nie masz pojecia...... Juz nawet w szpitalu wiedza ze taka znerwicowana jestem bo widac na kilometr.