• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki - II połowa 2020 roku

reklama
Powiem Wam, że nigdy nie wiem, co pisać w takich sytuacjach. Ja sama jak kiedyś pisałam na forum w oczekiwaniu na pozytywne testy lub też okres, byłam bez sensu dopingowana i nakręcana. Pisałam, że zaczynam plamić, początek okresu itd., to dziewczyny pisały, że jeszcze nic straconego, że może to tak na początku ciąży ... Oczywiście wiem, że chciały dobrze, ale mnie to niepotrzebnie nakręcało 🤷

Rozumiem emocje ;) ale jutro już prawdopodobnie będziesz miała jasną sytuację :)
Dokładnie, ja na przykład wiem, że teraz przynajmniej 2 dni później dostanę, bo ostatnio dostałam 2 dni wcześniej, a nakręcanie się powoduje później jeszcze większą przykrość, dlatego gdy nie widzę cieni na testach to dziewczynom to pisze, szczególnie gdy widzę że wszystkie piszą że może faktycznie coś jest, a ja tam naprawdę nic nie widzę to to pisze🤷‍♀️
I tutaj się z Tobą zgadzam. Nie ma co się nakręcać. Przecież to że @ spóźni się jeden czy dwa dni to nic takiego. To może być wina stresu, zmianą diety itd. Z własnego doświadczenia choć bardzo krótkiego już wiem, że najlepiej poczekać conajmniej 7 dni od spodziewanej @. A najlepiej 10dni. I wtedy robić ewentualne testy z moczu, krwi czy betę.
Od teraz się nie nakręcam tylko potulnie czekam. W przyszły poniedziałek będzie 7 dni spóźnionej @ (o ile nie przyjdzie) i najszybciej wtedy zrobię test. Ale bardzo możliwe że to przeloze na środę-czwartek. A jak @ przyjdzie to można dalej pracować nad maleństwem :)
Podziwiam, że tak długo wytrzymasz z testowaniem, ja niestety nie mogłabym tak długo czekać ze względu na pracę, wiec najlepiej jakbym wiedziała jak najwcześniej, ale mi nigdy okres się nie spóźnia, więc itak bym wiedziała że w ciąży jestem, od razu bym leciała na badania, ale nie pamiętam Twojej historii i jeśli jesteś po jakiejś stracie to akurat w 100% rozumiem takie myślenie☺️
 
ja teoretycznie okres w niedzielę, ale równie dobrze może być za dwa tygodnie przez nieregularne cykle. Poza tym dziewczyny z innej grupy mnie słusznie naprostowały, że przez kp mogę wcale nie mieć owulacji albo ciąża się nie utrzyma przez wysoką prolaktynę 😏No tego nie wzięłam pod uwagę.
Może tak być ale nie musi.Mam koleżankę która kp i okazało się że w ciąży jak mała miała rok a prawie do rozwiązania karmiła.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry