• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki Kwietniowe :) 2013 !

anisen ja tez już chyba więcej do Niej nie pojde, i w końcu zapisze się prywatnie. Mam dwie lekarki do wyboru - jedna to ta , do której chodzi avensis i bardzo ja sobie chwali, a druga to taka, która znalazłam w necie, ma wiele pozytywnych opinii.
Prawda taka , po tej ostatniej ginekolog, która mowila ze jest wszystko w porządku i pomylia torbiel z pęcherzykiem już wszystkiego się spodziewam. Tamta chociaż widziala macice w prawidłowym polozeniu ( tylozgiecie), a ta od porządku widziala przodozgiecie, a kiedy spytałam ostatnio dlaczego jest taka rozbieznosc, bo nawet ordynator który mnie operowal powiedział, ze wyraźnie czuje macice w tylozgieciu powiedziała ze to nie ma znaczenia. Rzeczywiscie na usg w maju cos widziala, ale co ? Nie pisałam Wam chyba tego, ale ordynator był bardzo zdziwiony ze nie miałam skontrolowanej torbieli jeszcze przed operacja ( usg ). Bo jeśli ona rzeczywiście była i pekla mogla mieć zawartość ropna a wtedy to bym długo o własnych nogach nie pochodzila...
embarrassed.gif
Wkurza mnie to ze tak lekceważąco do tego wszystkiego podchodzi zarówno jedna, jak i druga, bo tu nie chodzi o lazenie codziennie do Niej, o robienie miliona badan, tylko o to, żeby skontrolować czy wszystko jest ok, nie znam się na tym, ale wydaje mi się, ze po laparo tym bardziej powinna mi wykona choć jedno usg, żeby skontrolować, czy wszystko jest w porządku i czy jajnik na którym rzekomo była torbiel prawidłowo się zachowuje :/
Mnie zależy tylko na tym, żeby jakiś lekarz się mna wreszcie zaopiekowal jak należy, bo wiem wiem i rozumiem, ze sa normy i lekarze twardo się ich trzymają, ze musi być tyle a tyle, a dopiero później zaczyna się dzialac, ale nie wyobrażam sobie jeszcze 5 miesięcy jeśli się cos nie powiedzie tkwic w próżni i czekac az minie magiczne 12 miesięcy żeby zacząć diagnozować pewne rzeczy :/ Bo jeśli teraz będzie wszystko ok, to super, ale chciałabym żeby ktoś mnie mimo wszystko pokierowal czy pechole rosna, czy robia się prawidłowe, ze wtedy i wtedy najlepiej się tulic, bo Nasze wykresy swoje pokazuja, ale tempka tez może być z jakiegoś powodu zaburzona i pokazac zle a my tego w danym momencie nie wiemy.

A co do szyjki - ja miałam problem tego typu z Ola, tez mi się szyjka skrocila, przez co wyladowalam w 34 tc na podtrzymaniu, lezalam tam dwa tygodnie a potem tylko lezec i się nie ruszac :X ale Olcie urodziłam w 38tc wiec przenoszenia nie było, ale tez nie było to na szczęście przedwczesne urodzenie. Wierze ze u Ciebie będzie wszystko dobrze :**
 
Ostatnia edycja:
reklama
Kurcze Niusia jak czytam to aż mi ciebie szkoda. Nie trafiłaś jeszcze na dobrego gina :(
Bratowa męza też nie. Oni mają 8 cykli w plecy ( własnie dostała @) i ... zero badań. Wczoraj będąc u mojego zapytalam go czy równiez prowadzi kobiety które nie mogą zajść w ciązę. Powiedział ze tak i że mogę M do niego skierować. I że na pewno po 8 cyklach już powinna mieć kilka badań zrobionych w tym koniecznie monitoring. Więc za 2 tygodnie ma M do niego iśc i będą działać.

Zobacz załącznik 567179mój okruszek
 
Ostatnia edycja:
aninsen- maluszek śliczny!
oszczędzaj się ile się da, też miałam problemy z szyjką we wszystkich ciążach, dzieci urodzone 2-3 tygodnie przed terminami i większość ciąży przeleżana, teraz jestem nastawiona na powtórkę.

angelaa- a powtarzałaś test ?bo to nie możliwe żeby teraz nie wyszedł pozytyw gdyby była ciąża a widzę że strasznie się już nakręciłaś i nie chcę żebyś się potem rozczarowała...

Nuuuśka - no straszna ta ginka, ja nigdy nie chodziłam na NFZ zawsze tylko prywatnie bo tylko wtedy czułam że się ktoś zajmuję mną jak trzeba.
u nas burza, ale przyjemnie się ochłodziło.:tak:
 
anisen piękne maleństwo :))

Co do ginka tu chodzi o indywidualne podejście lekarza bo uważam ze po 6 miesiącach staran jeśli już tak bardzo naciskają na reguly, powinno się wykonywać monitoring cyklu. Wydajemy na leki, badania, ale to i tak nic nie pomoze jeśli nie będziemy odczuwać spokoju psychicznego a taki da Nam tylko dobry specjalista i fachowe podejście do tematu. Niestety przekonuje się, ze bez zaplacenia się chyba raczej nie obedzie w moim przypadku jeśli chodzi o zafasolkowanie, bo jak na razie trafiam na same lekarki które wydaja się robic to z musu a nie po to, żeby pomoc pacjentce. Przykre.
 
mam dwie takie lekarki na oku, jedna to ginka która kiedyś polecila mi avensis jej link jest tu :

Centrum Zdrowia Kobiety Stojko - dr n. med. Monika Bojdys - Szyndlar

a druga to kobieta o której kiedyś dużo czytałam bo ona wlasnie specjalizuje się w leczeniu nieplodnosci, zresztą ma dość szeroki zakres usług ze tak się wyraze.

Ginekolog położnik Ewa Puchała | Katowice

u Niej wizyta kosztuje 100zł
usg - 50zł
cytologia - 20zł
bakteriologia - 35zł

wiec na 1 wizyte pewnie trzeba by było naszykować ok.200zł potem wydaje mi się, ze jesliby zalecila monit to w kwocie usg - 50zł a to jeszcze do przebolenia :zawstydzona/y:

Tak spośród znajomych niestety nie mam nikogo, bo jedna tylko ma dziecko, a tak to cala reszta jeszcze na etapie hulania....:-( wszystkiego czego się dowiaduje to tutaj wlasnie, nie mam nikogo kto ma taki problem ze znajomych dlatego wszystkie które znam, chodza do tej do której ja chodze, bo pod reka, bo ja tam pracuje wiec zawsze się dostana a wiesz, w kwestii przepisania tabletek pewnie jest dobra..:cool:
 
reklama
Taaa tabletki to wszystkim potrafia wciskac, a pozniej kaza ci sie przez rok starac i jezeli nie uda siezajscw ciaze to dopiero wtedy laskawie zacza cie badac wrrrr
Moja kolezanka jak tylko zaczynali sie starac to od razu poszla na monit iw 2 cyklu zaszla, ale ja to na to stac
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry