Nuuuśka
..kocia mama ;]
anisen ja tez już chyba więcej do Niej nie pojde, i w końcu zapisze się prywatnie. Mam dwie lekarki do wyboru - jedna to ta , do której chodzi avensis i bardzo ja sobie chwali, a druga to taka, która znalazłam w necie, ma wiele pozytywnych opinii.
Prawda taka , po tej ostatniej ginekolog, która mowila ze jest wszystko w porządku i pomylia torbiel z pęcherzykiem już wszystkiego się spodziewam. Tamta chociaż widziala macice w prawidłowym polozeniu ( tylozgiecie), a ta od porządku widziala przodozgiecie, a kiedy spytałam ostatnio dlaczego jest taka rozbieznosc, bo nawet ordynator który mnie operowal powiedział, ze wyraźnie czuje macice w tylozgieciu powiedziała ze to nie ma znaczenia. Rzeczywiscie na usg w maju cos widziala, ale co ? Nie pisałam Wam chyba tego, ale ordynator był bardzo zdziwiony ze nie miałam skontrolowanej torbieli jeszcze przed operacja ( usg ). Bo jeśli ona rzeczywiście była i pekla mogla mieć zawartość ropna a wtedy to bym długo o własnych nogach nie pochodzila...
Wkurza mnie to ze tak lekceważąco do tego wszystkiego podchodzi zarówno jedna, jak i druga, bo tu nie chodzi o lazenie codziennie do Niej, o robienie miliona badan, tylko o to, żeby skontrolować czy wszystko jest ok, nie znam się na tym, ale wydaje mi się, ze po laparo tym bardziej powinna mi wykona choć jedno usg, żeby skontrolować, czy wszystko jest w porządku i czy jajnik na którym rzekomo była torbiel prawidłowo się zachowuje :/
Mnie zależy tylko na tym, żeby jakiś lekarz się mna wreszcie zaopiekowal jak należy, bo wiem wiem i rozumiem, ze sa normy i lekarze twardo się ich trzymają, ze musi być tyle a tyle, a dopiero później zaczyna się dzialac, ale nie wyobrażam sobie jeszcze 5 miesięcy jeśli się cos nie powiedzie tkwic w próżni i czekac az minie magiczne 12 miesięcy żeby zacząć diagnozować pewne rzeczy :/ Bo jeśli teraz będzie wszystko ok, to super, ale chciałabym żeby ktoś mnie mimo wszystko pokierowal czy pechole rosna, czy robia się prawidłowe, ze wtedy i wtedy najlepiej się tulic, bo Nasze wykresy swoje pokazuja, ale tempka tez może być z jakiegoś powodu zaburzona i pokazac zle a my tego w danym momencie nie wiemy.
A co do szyjki - ja miałam problem tego typu z Ola, tez mi się szyjka skrocila, przez co wyladowalam w 34 tc na podtrzymaniu, lezalam tam dwa tygodnie a potem tylko lezec i się nie ruszac :X ale Olcie urodziłam w 38tc wiec przenoszenia nie było, ale tez nie było to na szczęście przedwczesne urodzenie. Wierze ze u Ciebie będzie wszystko dobrze :**
Prawda taka , po tej ostatniej ginekolog, która mowila ze jest wszystko w porządku i pomylia torbiel z pęcherzykiem już wszystkiego się spodziewam. Tamta chociaż widziala macice w prawidłowym polozeniu ( tylozgiecie), a ta od porządku widziala przodozgiecie, a kiedy spytałam ostatnio dlaczego jest taka rozbieznosc, bo nawet ordynator który mnie operowal powiedział, ze wyraźnie czuje macice w tylozgieciu powiedziała ze to nie ma znaczenia. Rzeczywiscie na usg w maju cos widziala, ale co ? Nie pisałam Wam chyba tego, ale ordynator był bardzo zdziwiony ze nie miałam skontrolowanej torbieli jeszcze przed operacja ( usg ). Bo jeśli ona rzeczywiście była i pekla mogla mieć zawartość ropna a wtedy to bym długo o własnych nogach nie pochodzila...
Mnie zależy tylko na tym, żeby jakiś lekarz się mna wreszcie zaopiekowal jak należy, bo wiem wiem i rozumiem, ze sa normy i lekarze twardo się ich trzymają, ze musi być tyle a tyle, a dopiero później zaczyna się dzialac, ale nie wyobrażam sobie jeszcze 5 miesięcy jeśli się cos nie powiedzie tkwic w próżni i czekac az minie magiczne 12 miesięcy żeby zacząć diagnozować pewne rzeczy :/ Bo jeśli teraz będzie wszystko ok, to super, ale chciałabym żeby ktoś mnie mimo wszystko pokierowal czy pechole rosna, czy robia się prawidłowe, ze wtedy i wtedy najlepiej się tulic, bo Nasze wykresy swoje pokazuja, ale tempka tez może być z jakiegoś powodu zaburzona i pokazac zle a my tego w danym momencie nie wiemy.
A co do szyjki - ja miałam problem tego typu z Ola, tez mi się szyjka skrocila, przez co wyladowalam w 34 tc na podtrzymaniu, lezalam tam dwa tygodnie a potem tylko lezec i się nie ruszac :X ale Olcie urodziłam w 38tc wiec przenoszenia nie było, ale tez nie było to na szczęście przedwczesne urodzenie. Wierze ze u Ciebie będzie wszystko dobrze :**
Ostatnia edycja:


