Michalina powoiem ci tak, wakacje to urlop, no nie całe i nie opszukuj sie ze masz od 1 lipca do 30 sierpnia wolne bo nie. Ja mam wolne od 7 lipca , bo jeszcze musze w przyszłym tygodniu arkusze zanieśc, mam dwa dyżury i jestem w rekrutacji na następny rok. A do tego od 15 sierpnia muszę być dyspozycyjna bo mamy poprawki i jestem na pewno w 3 komisjach, w tym w jednej jestem egzaminatorem. Tak ze tego urlopu nie ma aż tak strasznie duzo jak komuś sie wydaje. To jest urlop wiec płatny, średnia z poprzednich 10 miesięcy. Tak jak normalne urlopy sa płatne.
Powiem Ci tak, jak nie miałam dzieci to był idealny, wręcz boski. teraz gorzej, a dlaczego bo 60 % pracy przynoszę do domu, bo mam szkolenia poza szkołą, bo muszę stale sie dokształcać i stale coś robić. bo są rady, szkolenia itp na które nie ma sie wpływu kiedy są. A i jeszcze to ze urlop masz zawsze lipiec i pól sierpnia czyli jak wszędzie jest najdrożej a jak i Ci w roku wypadnie ze musisz coś załatwić ( np iść z dzieckiem na szczepienie) to możesz ale urlop bezpłatny. Takj ze dla kogoś samotnego albo póki się nie ma rodziny boski, potem zaczynają sie schodki.