happymama82
szczęśliwa mama czwórki !
hehe obiecałam się zamknąć temat ale taka upierdliwa baba jestem że jeszcze tylko jedną rzecz napiszę
poświęciłam się i przejrzałam prawie 50 ostatnich stron forum, pomyślałam sobie że może macie rację i my tutaj razimy ciążowymi opowieściami i wiecie co na 50 stron tylko raz anisen wstawiła zdjęcie z usg. Ja raz napisałam o tym że jestem zmęczona i raz o mdłościach ( odpowiadając angelii na pytanie) i pochwaliłam się wynikiem z wizyty a tak to nic kompletnie nic ciążowego nie padło.( no oprócz dwóch kresek u Moniqii) Tematy były albo neutralne albo o staraniach.
Aaaaa i chyba z 15 stron to głównie był temat angelii i jej braku okresu i negatywnych testów
a teraz już naprawdę wszystko napisałam i koniec na amen!
No u nas cały dzień lało Nuuuśka więc dlatego taki dół, bo ja nienawidzę takich szarych dni szczególnie kiedy powinno być już lato na horyzoncie ale ponoć idzie poprawa pogody. A w ogóle to mam wrażenie że mnie jakieś przeziębienie bierze bo zimno mi strasznie i jakieś takie dreszcze mi przechodzą a do tego kicham jak z procy...
Patuśka a tobie chciałam jeszcze napisać że wykres masz naprawdę ładny w tym cyklu...oby to było to!!!!
poświęciłam się i przejrzałam prawie 50 ostatnich stron forum, pomyślałam sobie że może macie rację i my tutaj razimy ciążowymi opowieściami i wiecie co na 50 stron tylko raz anisen wstawiła zdjęcie z usg. Ja raz napisałam o tym że jestem zmęczona i raz o mdłościach ( odpowiadając angelii na pytanie) i pochwaliłam się wynikiem z wizyty a tak to nic kompletnie nic ciążowego nie padło.( no oprócz dwóch kresek u Moniqii) Tematy były albo neutralne albo o staraniach. Aaaaa i chyba z 15 stron to głównie był temat angelii i jej braku okresu i negatywnych testów

a teraz już naprawdę wszystko napisałam i koniec na amen!
No u nas cały dzień lało Nuuuśka więc dlatego taki dół, bo ja nienawidzę takich szarych dni szczególnie kiedy powinno być już lato na horyzoncie ale ponoć idzie poprawa pogody. A w ogóle to mam wrażenie że mnie jakieś przeziębienie bierze bo zimno mi strasznie i jakieś takie dreszcze mi przechodzą a do tego kicham jak z procy...
Patuśka a tobie chciałam jeszcze napisać że wykres masz naprawdę ładny w tym cyklu...oby to było to!!!!
Wpadamy z jednej skrajności w druga skrajność...najpierw mrozy do Wielkanocy,teraz dwa tygodnie upalow po 40st w sloncu a teraz znowu zimnica. Kurcze z roku na rok zauważam, ze pogoda diametralnie się zmienia, co nie zawsze korzystnie na Nas wpływa. Fajnie by było gdyby przełom lipca/sierpnia był słoneczny bo wtedy mamy urlop i mam nadzieje ze będzie udany 
