Wysle go , a niech sie zbada, ja bylam trzy tygodnie temu i oprocz malego miesniaka kolo szyjki nic innego nie zauwazyl, badania hormonalne robilam w sierpniu i byly ok, oprocz facy II, czyli za dwa dni wezme lutke na to, jak patrze na moja corcie jaka ona jest kochana, grzeczna madra to serce mi sie kraja, ze byc moze nie bede juz miala takich kochanych dzieciakow wiecej...jak mi sie wlaczy takie myslenie to juz mam dzien do kitu. Zastanawiam sie jeszcze mad jednym faktem, otoz trzy lata temu mialam czyszczenie macicy, po urodzeniu mATI nie mialam pologu i musieli ingerowac, czyzby mi jajowody (twu twu) nie zarosly???ale po lyzeczkowaniu tzw abrazji nie mialam ani goraczki, okres wrocil, wiec hmmm...potem ja glupia zalozylam sobie ta wkladke mirene, tam natomiast posza, ze po wyjeciu u niektorych kobitek endometrium nie narasta jak powinno. Mirene wyjelam w marcu i odczekalam te trzy miesiace, gin tez mnie poka po glowie, dziewczyny prawda jest taka, ze dopoki nie zajde dopoty bede wyciagac na swiatlo dzienne wszystko co do tej pory mialam.
dodam, ze moj gin nie chce mi zrobic tego badania na droznosc jajowodow, bo uwaza, ze jest rto badanie inwazyjne, a ja go nie potrzebuje, ze np to badanie moze (nie musi) rozerwac jajowod. Ach tiluchna pocieszycielko moja ratuj