lori
dasz rade

ja jak się pierwszy raz uczyłam to buziki robiłam i jeden wyszedł mi wiekszy a drugi mniejszy a to dlatego ze w jednym bardziej ściskałam oczka a w drugim już mniej

porób sobie paski na początek a póżniej samo ci wejdzie w krew

powodzenia!
miciurka
ja tylko szydełko, druty to dla mnie czarna magia. to jak iz praca tam nie wyjdzie to tam będe dziergać haha nie no żartuje

nie czuje się aż tak mocno w tym żeby zarabiać jakąś kase na tym są dziewczyny które cuda robią na szydełku czy drutach. ja się ograniczam tylko na rzeczach dla dzieci i ewentualnie czapki czy szalkiki bo wielkie rzeczy mnie nudzą ciągle to samo się dzierga i to samo i długo trzeba na efekt koncowy czekać

do samolotu bym sobie wzięła ale nie wolno bo czytałam c moge a co nie zabrać na pokład.to by mnie z pewnością wyciszyło...
a propo samolotu, masakra poczytałam dzisiaj o turbulencjach i chyba będą mi sie teraz koszmary śniły, ja chyba tam umre w tym samolocie...

dwie godziny nad ziemią tyle kilometrów... coś czuje że się nawpierniczam cukierków z melisy albo będe błagala o głupiego jasia jak przed narkozą... bez kitu brzydko powiem ale już jestem obsrana nieziemsko

druga sprawa jak nie zgine w katastrofie lotniczej to mam nadzieje że uda mi się mój bagaż dorwać na lotnisku i odnaleźć się w tym mniejscu. Panikuje wiem...
dobra kochane moje lece spać bo jutro do pracy, ostatnie kilka dni po 8 godzin później po 6 jupiii

dobrej nocy wszystkim życze