o jaaaaaa tyle do nadrobienia???


ja sie wypowiem tak - moje dzieciaki nigdy powaznie chore do szkoly/przedszkola nie poszly
Olivia miala czeste problemy z angina (2 lata temu miala w ciagu jednego roku 7 razy - kwalifikacja do wyciecia migdalkow itd - te migdalki miala ogromne i ciagle zainfekowane). powiedzielismy 'nie' dla wyciecia i co? w tym roku ani razu.migdalki sa mniejsze i powoli widac z tego wyrasta (tak jak ja wyroslam)
zmiana ubierania na lzejszy i gdy slyszalam kaszel to chlorchinaldin, tymianek i podbial + obowiazkowo u nas na stole jest codziennie jedno kiwi dla kazdego (najwieksza ilosc witaminy C ) i kazdy musi zjesc jablko (od zawsze sie mowi jedno jablko dziennie - zycie wieczne

)
Piotrula nigdy nawet nie mial zielonego kataru czy tak zeby sie dlawili katarem czy kaszlem
generalnie dziekuje niebiosom, ze mam zdrowe dzieci bez problemow i chorob przewleklych
oczywiscie tez nie popieram przyprowadzania dziecka kiedy kaszel wyrywa pluca a katar to do skarpetek wisi
gdyby moje dziecko tak mialo siedzialoby zapatulone w kolderke z cieplym sokiem z malin i cytryna i miodem + lekarstwa i mamusina obecnosc
natomiast kiedy jest zwykly kaszelek i katar tzw pojawiajacy sie na zimnie (pociagajacy nosek) ida do przedszkola - tak jak dorosly idzie do pracy
i tak co do wirusow i bakterii ostatnio jak bylam na patologii gdzie lezaly juz mamy z noworodkami albo prawie rodzace = przyszla kobita na wywolanie z mama ktora taaaaaaaaaaaaak kaszlala, charczala i w ogole obrzydliwie odchrzakiwala.. ja bym w zyciu (!!!!!) nie przyszla w TAKIE miejsce rozsiewajac tyle bakterii... szok
wiec.. nie uniknie sie niestety..
no i niestety nie pociesze ale dziewczyny - 2 dzieci - 2 razy wiecej chorob - takze na to tez musicie sie przygotowac
i fajnie ze w Pl mozna wziac L4 bo chore dziecko - to jest pelnoplatne? zazdroszcze

w Uk dziecko chore = dzien bez pracy = dzien bez placy

przy 2 lub wiecej dzieci moze to zajac tygodnie a wtedy jest krucho
pamietam jak dzieciaki mialy ospe - jedno tydzien potem 2 tydzien i 2 tyg bez pieniedzy... i problemy w pracy
ale tak to juz jest - ma sie dzieci i powinno sie ponosic konsekwencje - dlatego zacisnelismy zeby i coz wytrzymalo sie
Krowko - po raz pierszy cie prawie

cala widze!!!! brzusio juz widoczny nie ma to tamto
a co u mnie? a dziekuje, cisza na polu bitwy, zadnych skurczy, przepowiadaczy, nic . null
wczoraj tylko wyrznelam jak dluga jak wychodzilam od znajomych
zamortyzowalam sie kolanami (poobcierane na maxa) i upadlam na bok (oszczedzajac brzuszek) i mam biodro obite
maz mi pomagal sie podniesc bo przeciez wielorybozuk nie byl wstanie wstac
Kasoku - no brzusio juz odstaje i to niezle

ty jestes taka maciupcia - ja nie wiem jak udzwigniesz tego chlopa
i co do Matyldzi - dobrze, ze masz pomoc mamy - to bardzo duzo
i biedna ze tyle choruje :-( to jest wykanczajace i dla dziecka i dla rodzicow:-(
Anabelko - Ty wiesz chyba wszystko o chorobach, lekach i ogolnie homeopatii itd itd itd

encyklopedio ty nasza
w jakis sposob ciesze sie ze nie musze miec takiej wiedzy - mam nadzieje, ze i trzecie dziecko bedzie odporniaste
a Tobie na prawde zycze coreczki coby to takie historie jak z Kubusiem sie nie powtorzyly!