Miciurka Kuba ogólnie jakiś rozdrażniony bywał,dużo płakał bez powodu

ale np.jak na niemowlę był dość inteligentny

zawsze kupowałam zabawki dla starszego dziecka niż w tym w jakim był,mając 5-6 miesięcy lubił zabawki interaktywne,na baterie,te różne garnuszki na klocuszki,żyrafa z Fisher price itd.były u Nas w obrocie gdy Kuba miał 7-8 miesięcy max.Mając 8 miesięcy lubił zabawy wymagające myślenia i skupienia więc figury itd

można było mu rozsypać różne figury,pokazać mu jakąś figurę a on zbierał te figury które mu pokazano,kolory to samo,podobały mu się te zabawy.Robił to na co miał ochotę i nic innego...to było zastanawiające.
Rozdrażniony zaczął się robić przed rokiem a najbardziej po roku-po szczepieniu MMR.Po tym szczepieniu zaczął bić dzieci i nie chciał z nimi się bawić,przestał chcieć się przytulać gdy był smutny itd,pozwalał na przytulenie gdy się przewrócił i uderzył,ale to było później,wcześniej zbierał się i szedł dalej.Gdy był zły i płakał próba podejścia kończyła się jeszcze większą histerią...nie raz po pysku od niego dostałam,bo chciałam mu buty założyć czy przebrać,zaczął jeść wybiórczo...no i tak się zaczęło diagnozowanie i szukanie przyczyn.Jednym słowem maraton masakry ;-) dzisiaj jest super jeśli by porównać jego zachowanie sprzed roku czy 2 :-)
Jest super babka profesor Maria Dorota Majewska,jest to neurobiolog,szukaj na youtube jej wypowiedzi na temat szczepień,bardzo mądrze mówi,poczytaj o chorobach na które się szczepi,zachorowalność w Polce/Europie,leczenie itd Dzięki tym informacjom wiem że jak nie zaszczepię tragedii nie będzie.Szczepić nie mam zamiaru i nikt mnie do tego nie zmusi. Jeśli jest dziecko z słabą odpornością lub jakimiś podatnościami to szczepienie podkręci wszystko jeszcze bardziej,w szoku jestem że do szczepień dają nawet białka pochodzenia zwierzęcego i roślinnego...przez co mogą być alergie.A że dzieci bardzo zaburzone preferują alergeny to dało mi to do myślenia,Kuba w styczniu miał badane wszystkie produkty jakie wtedy jadł w testach skórnych i na prawie wszystkie wyszły uczulenie.Parówki mógł jeść tonami,pasty jajeczne,orzechy,bułki i chleb górowały,jogurty i słodycze też no i wyszło że na wszystko uczulony.A to co zdrowe to nie ruszał.Chociaż z jego jedzeniem walczymy już ponad 2 lata,je ciągle to samo,długotrwałe próby wprowadzania nowości dały jedynie takie efekty że chce próbować nowości,ale jednak choroba rządzi i nic mu nie smakuje,nie toleruje nowych smaków a w szczególności wyglądu tych potraw,ale mama mądrzejsza i przemycam to co może jeść a nie chce.Problem jest w tym że znowu bym musiała go pokłóć z 20 razy na plecach i posprawdzać produkty jakie wprowadzam by histamina w organizmie nie byłą an wysokim poziomie,leki na obniżenie ma wycofane bo muszę widzieć ew reakcje i go może czymś podtruwam... po ketchupie mu nic nie jest ale je tylko z 2 firm więc pomidory wprowadziłam-drobna kosteczka i do tosta,zalane ketchupem prawie nie wyczuwalne .Chciałabym by coś z kapustą kiszoną jadł ale lipka nie chce :-)
Przeraża mnie to że coraz więcej dzieci źle reaguje na to co je,bo obracam się w takim towarzystwie od pewnego to się słyszy,bo przedszkole,terapia to się słyszę o kolejnych przypadkach że dzieci uspokoiły się po wycofaniu słodyczy,jakichś tam innych produktach.Masakra
Mojemu szczepienia zapewne podkręciły układ immunologiczny i zaczął szwankować i wszystko źle tolerować,on do 1,5 roku robił papkowate kupy,więc nie będę szczepić i nie będę podawać leków,bo nie wiem co by było gdybym jeszcze Kubie serwował zawsze wtedy antybiotyk kiedy tylko miał go przepisany.Często miał jednodniówki do roku,po wglądzie do kartoteki którą kserowałam dla gastrologa i neurologa wywnioskowano że gorączki i różne choroby pojawiały się po szczepieniach.Ale lekarze są jeszcze zacofani i nie powiedzą otwarcie że szczepienia mogą zaszkodzić a mówią że mają za zadane chronić ;-)
Idę pod prysznic
Dobranoc wszystkim