• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki luty 2013

Kasiol no to długo chcesz pracować:-) ale jak praca lekka i nie bardzo stresująca i nie ma przeciwwskazań to można :tak:
Co do PAPP-A to powiem Ci szczerze że jeśli miałabyś płacić to ja bym się nie zdecydowała. Bo to tak naprawdę czysta statystyka i generalnie polega to na tym że Twoje wyniki z usg (pomiary NT i inne) plus wyniki z krwi (HCG i poziom białka pappa) wprowadzają w komputer i system wylicza jakie prawdopobieństwo jest że z takimi wynikami dziecko będzie miało Zespół Downa, Edwardsa lub Patau i pokazuje czy to prawdopodobieństwo jest wyższe czy niższe niż średnia dla Twojego wieku. Także jak widzisz to zwykła matematyka i nie do końca ma odzwierciedlenie w rzeczywistości, nawet w internecie znajdziesz pełno przypadków że dziewczyny miały nawet prawdopodbieństwo 1:10 czy 1:5 a dzieci były zdrowe. Jak dla mnie to niepotrzebne nerwy gdyby wyliczyło wyższe prawdopodobieństwo, ale oczywiście zrobisz jak zechcesz:tak: u mnie było tak że też miałam tylko usg, a kiedy podczas niego wyszły nieprawidłowości to genetyczka zaproponowała pappa i zapowiedziała że i tak wyjdzie źle- ale jak coś jest nie tak to jest to pierwszy krok do tego żeby można było dalsze, inwazyjne badania robić w ramach NFZ.
 
reklama
dzieki natka, mam takie samo zdanie. Miałam małą wątpliwość, ale teraz to już jestem przekonana, ze jeśli na usg bedzię wszystko w normię to nie zrobię dodatkowych badań,tylko dla tego żeby je mieć. Oby wszystko było ok...zaraz do dentysty... :tak:ta ciąża jest inna niż z Kali, inne mam podejście-pełne obaw... chyba z Kali miałam pstro w głowie:) co do upławów, moze to wcale nie upławy, czytałam ze moze to byc cos naturalnego tym bardziej ze nie ma jakiś intensywnych zapachów i koloru... oby znów sie mi to nie przyplątało, bo w pracy mi dobrze. Pracuje w biurze i wklepuje dane, licze, pisze... mam wygodny duży fotel więc o ile nie bedzie problemów z ciążą pochodze jak najdłużej.Bedąc w szpitalu cały czas tęskniłam za pracą:(
tyśka i ty doczekasz się swoich dobrych wieści!!!!!
:tak:
 
Pełno obaw... dużo moich koleżanek tez tak mówi - że myślały że w drugiej ciąży będzie luzik i w ogóle a też ciągle się o coś zamartwiały :-) chyba taka nasza kobieca natura ;-)
trzymam kciuki za bezbolesną wizytę u dentysty :-) choć pewnie już dawno jesteś po!
jeśli chodzi o upławy lub "nie-upławy" to w sumie rzeczywiście może to być po prostu coś fizjologicznego, jak nad tym pomyślałam to też tak miałam w ciąży, że ciągle "coś" mi leciało.
Co do pracy... kiedyś też tak bym napisała. Uwielbiałam swoją pracę, lubiłam to co robię i ludzi, z którymi pracuję. A teraz? Szkoda gadać... Było u nas trochę zmian "organizacyjnych" i teraz to po prostu lepiej nie mówić. Stresu tyle, że masakra, zakres obowiązków na maxa zwiększony, a podwyżka przy tym taka, że aż żal mówić. Jutro właśnie muszę do pracy wrócić po kilkudniowym urlopie i już od 14 chodzę zestresowana, nie mam apetytu i w ogóle myślę tylko o tym, jak dużo na pewno mi się wszystkiego nazbierało... ach, szkoda nawet gadać.

Miłego wieczoru i dobrej nocki :tak:
 
Kasiol, Natka - dzieki ze o mnie pamietacie. @ nie przysżła, ale brzuch pobolewa wiec pewnie sie zjawi. Pamietajcie ze zdarzaly mi sie cykle nawet 34 dniowe czasem i poki co test negatywny. Wiec na wiele nie licze. E weekend jesli @ nie przylezie to powtorze test.

Kasiol - ja tez mam wrazenie ze w pierwszej ciazy to mialam fiu-bździu w glowie, a jesli sie uda w koncu zajsc w druga ciążę to pewnie bede sie zamartwiac jak ty. A juz o porodzie nie wspomne.....Do mnie dopiero po jakims czasie dotarlo ze to, ze Aguska żyje i jest zdrowa to naprawde niesamowite szczęście ....

Akuku- jak Emil? Jak znosi twoj powrot do pracy? jak staranka? Mierzysz temp?

Nuuuska - daj znac co u was. Robisz histero?

Patuska - jak Marcel?
 
Ja w pierwszej ciazy pracowalam na etacie i miałam wlasna firme, Do tego studiowała i tydzien przed porodem zdawalam ostatbie egz na studia. A 3 dni prze porodem jeszcze w pracy byłam ;) Ze skurczami posprzatalam mieszkanie i ugotowalam dla G jedzonka na tydzien w razie jakby sie w szpitalu przedluzylo ;)
Ehhhhh, ale czlowiek był głupi ;)
 
Tysia Emilek dobrze. Jest grzeczny jak mnie nie ma a jak wroce to sie przytula do mnie i koniecznie cycus. Wyszedl mu 8 zabek... juz sam stoi chwilke pieknie raczkuje i dociera gdzie chce. Zaczal mowic mama glownie jak chce spac ;) ale mowi ;)
Mowi tez tata i baba..ale czy to swiadome to nie wiem.
A staranka sa niby..ale wiesz teraz m wrocil na nocki a ja w sunie nie wiem czy juz po owu jestem.. byly staranka 2 razy jak byl sluz plodny ale nie wiem kiedy dokladnie owu. Tempki nie mierze bo w nocy pobudki mam .poza tym ja bez mierzenia sie stresuje ze znowu dlugie staranka mnie czekaja a w rezultacir sie nie uda..

Wiem mam 3 dzieci i nie powinnam w ten sposob myslec ..dla tego bedzie co ma byc i jak sie nie uda to widocznie tak ma byc.

Narazie zyje tortami praca i dziecmi.. ja to w sumie o starankach nie pamietam..bardziej m pilnuje ;)

Dobra zmykam spac bo rano do pracy znowu.
 
hej

tyśka szkoda:( wiesz , wiem ze to nie takie proste, wydatki i te sprawy jeszcze teraz przed świętami ale może akurat ten czas jest najlepszy na stymulacje i monitoring? może warto kuć żelazo puki pierwszy dzień cyklu? ja clo brałam od 2 dnia cyklu, ale biora tez od 5 i z 3 monitoringi a wierze ze bedziecie mieli piękny prezent na święta!cykle masz tak podobne do moich kiedyś... ja sie długo zastanawiałam, przekładałam...później jak brałam tabletki to nawet żałowałam że sie wygłupiami podgladam co i jak jak i tak sie nie uda, a sie udało!

natuś ciekawy ten twój spadek...hmm
akuku podziwiam cię kobieto:)
 
hej

tyśka a jednak @ przylazła :/ szkoda... ale myślę jak kasiol że powinniście tak wszystko rozplanować żeby udało się monit ustalić w tym cyklu :tak: myślę że to może być klucz do sukcesu :-)

akuku fajnie że Emilek zaczyna mówić :tak:

kasiol ten mój spadek to dziwny był :P nie wiem co to było więc zaznaczyłam zaburzenie ;-) ale kto wie, może coś tam się klaruje bo jajnik mnie boli dość mocno, wcześniej tylko lekko pobolewał a teraz czuję go dość wyraźnie..
 
reklama
Cześć,
ale tu cisza... urlopujecie się wszystkie? :-)
u mnie lipa... jakieś przeziębienie mnie wzięło ehh... obudziłam się z takim katarem dzisiaj że masakra, normalnie jak z kranu :-( na szczęście gorączki nie mam ani nic, wręcz chyba osłabiona jestem bo nawet 36,6 termometr mi nie pokazuje :-) szczerze mówiąc jak jutro tak mnie ten katar będzie męczył to nie wiem jak w pracy wysiedzę...

czy któraś ma jakieś info od nuuuśki? co u niej, miała to histero? bo chyba zniknęła od nas na dobre :-(
paulinka a co u Ciebie?

tysia nie smuć się, na pewno i dla Was zaświeci słonko :tak:

kasiol a jak tam dziś u Ciebie? mam nadzieję, że dobrze się czujesz:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry