hej
natka oni Cie nie zrozumieją, ani jako mamy która starciła maleństwo, ani jako staraczki czekającą na kolejną kruszynkę...
co do pomiarów twój m. ma rację, nie odpuszczaj, ja nawet myslałabym o inseminacji albo leczeniu w KLN, gdyż są tam też psychologowie i pomoc kompleksowa, czasem trzeba szczęsciu pomóc , ostatni cykl miałaś normalny więc jest nadzieja że już bedzie ok!
tyśka i jaki ruch na ulicach przez te święta...wogóle niby fajny okres a nie lubie tego biegania i czasu przed 1 listopada a Bożym Narodzeniem.Zastanawiam sie nad prezentami. Nie chce wydawac duzo, bo mam aż 4 dzieci do obdarowania i kilkunatstu dorosłych( ale to symbolicznie coś)Weszlismy z Kali do sklepu z zabawkami ale nic nam sie nie podobało, lalkami sie nie bawi, figurkami małymi tez nie za bardzo, barbi to juz wogóle odpada... chyba jak co roku bedą to klocki lego, ale chyba nie frends a duplo-bo mimo ze ma frends bawi sie wiecej duplo

musze to przemyslec do z listopadowej wypłaty juz musze kupic... a ty co myślisz dla swojej Aguśki?
Kalina jeszcze mówiła o grze-Operacja.
kurcze a ja dziś skończyłam antybiotyk i od wczoraj piecze i szczypie... chyba od tego antybiotyku dostałam jakiegos grzybka, czy co choc tylko szczypie... całą noc nie spałam, nad ranem wziełam jakiś Gynoflor i było minimalnie lepiej a teraz szukam co by tu zaradzić... mysle o piciu jogurtów i dalej ten Gynoflor, a jak nie pomoże to do gina pójde choc mam dopiero za 3 tygodnie;/ mysle ze to od tego antybiotyku
