Hej dziewczynki.
Dzis troche lepszy humor,wczorajszy dzien dal mi w kosc tak, ze do tej pory nie umiem dojsc do siebie.
Robilismy Oli badania krwi, wczoraj przyszly wyniki. Zadzwonila do mnie tuz przed poludniem "zyczliwa" kolezanka z pracy mowiac - Aga sluchaj bo Ola ma bardzo spaprana morfologie i rozmaz, jesli chcesz moge isc do (...) i pokazac jej wyniki. Powiedzialam, ze ok i niech mi zaraz oddzwoni.
I wyobrazcie sobie siebie kiedy dzwoni do Was telefon i w sluchawce slyszycie - sluchaj bylam z tymi wynikami u (...) i powiedziala, zeby nie panikowac, ale jej to wyglada na powazna bakterie albo poczatki bialaczki (!!!). Nie wiem co dzialo sie potem ze mna, wpadlam w taki szok i panike, ze Łukasz nie potrafil mnie uspokoic. W koncu po paru godzinach kiedy bylam w pracy, poszlam sama dowiedziec sie o te wyniki, wydzwonilam pol Katowic, zalatwilam Oli na cito przeswietlenie zatok i kregoslupa, bo do tego wszystkiego od jakiegos czasu pobolewa ja glowka. Wyniki przeswietlenia maja byc w poniedzialek, ale dawke promieniowania dostala na najblizsze dwa lata.Okazalo sie, ze wyniki nie sa tak zle, jak to powiedziala tamta dr. Owszem ma niektore parametry zawyzone, inne zanizone, ale powodem tego moze byc infekcja jaka przechodzi, bo jest troszke podziebiona. Zobacze co powie pediatra zaraz ide pokazac jej te wyniki, zobaczymy co pokaze rentgen, bo bole glowki moga byc z zatok. Jutro jedziemy na calodobowe badanie uszek pod mikroskopem do Szpitala, wychodzimy dopiero w niedziele. Na juz musze jej zalatwic dobrego alergologa, i w zaleznosci od wyniku rtg- neurologa dzieciecego. Boje sie i staram sie nie panikowac, ale to, co dzieje sie w mojej glowie od wczoraj przechodzi moje najsmielsze oczekiwania. Niech Bog da, zeby wszystko bylo z Nia dobrze, a wyniki byly skutkiem przeziebienia. Inaczej staram sie nie myslec i nie moge bo zwariuje.
Nie nastawiam sie wiec na nic w tym miesiacu. Sluzu w ogole brak, dzis wieczorem zrobie test owu, bo teoretycznie jesli bedzie cokolwiek sie dzialo, to juz powinna sie pojawic druga kreska bo owu powinna przyjsc w niedziele, lub poniedzialek. Ale nie mam nadziei niestety. Moze Wam choc sie uda.
Ja coraz czesciej dochodze do wniosku, ze po prostu ciazy nade mna jakies cholerne fatum , ktorego nie umiem sie wyzbyc. Tylko dlaczego akurat ja..