P
patu$ka
Gość
A mi moj Dzidosław wlazl na kredens w kuchni jak pojechalismy do lekarza,a na talerzu zostawilam schaboszczaki do wystygniecia,zdjal sobie jednego na podloge i wpierdzielil,tylko moja mam z dlou uslyszal rumont poszla do nas i patrzy a tam Dziduch sobie wpierdziela schabowego 
Ale w szoku bylam bo on nigdy po meblach nam nie chopdzil,jak juz to po parapetach. No coz... ale sie nie pogniewalam bo to kot a on wejdzie wszedzie. Mi tam kwiatkow nie obgryza,ale mojej mamie zniszczyl storczyka.
Ale w szoku bylam bo on nigdy po meblach nam nie chopdzil,jak juz to po parapetach. No coz... ale sie nie pogniewalam bo to kot a on wejdzie wszedzie. Mi tam kwiatkow nie obgryza,ale mojej mamie zniszczyl storczyka.
u nas to w sumie nie ma warunków na jakiekolwiek zwierzę, no chyba że jakieś małe w klatce albo akwarium 


No ale my mieszkamy blok obok rodzicow Ł. także zawsze mamy kogos kogo w razie czegos można poprosić o pomoc 
