• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Staraczki luty 2013

A mi moj Dzidosław wlazl na kredens w kuchni jak pojechalismy do lekarza,a na talerzu zostawilam schaboszczaki do wystygniecia,zdjal sobie jednego na podloge i wpierdzielil,tylko moja mam z dlou uslyszal rumont poszla do nas i patrzy a tam Dziduch sobie wpierdziela schabowego :)

Ale w szoku bylam bo on nigdy po meblach nam nie chopdzil,jak juz to po parapetach. No coz... ale sie nie pogniewalam bo to kot a on wejdzie wszedzie. Mi tam kwiatkow nie obgryza,ale mojej mamie zniszczyl storczyka.
 
reklama
Ja nigdy kota nie miałam, ale ciągle słyszę ciekawe opowieści o tym gdzie to czyjś kot nie wszedł albo czego nie nabroił, więc wyobrażam sobie że to chyba psotne zwierzęta :-D u nas to w sumie nie ma warunków na jakiekolwiek zwierzę, no chyba że jakieś małe w klatce albo akwarium :) bo my to w bloku mieszkamy i mieszkanko w sumie małe mamy :-D
 
My kiedys mielismy chomika Malwinke,a kot otwieral jej klatke i sie z nia bawil:) Kot ogolnie jest zwierzeciem ktore decyduje o wszystkim. to on decyduje kiedy pozowli sie poglaskac albo kiedy chce sie bawic. sa obrazalskie bardzo. Ale i wdzieczne.
 
natka, patu$ka koty w ogole maja to do siebie, ze robia co chca i kiedy chca, ale przede wszystkim od samego poczatku musimy nauczyc sie jednej podstawowej rzeczy - ze to my jestesmy dla Nich a nie one dla Nas.
U Nas jest tak,ze kazdego kochamy, ale kazde z Nas ma swojego ulubienca. Desperado jest najwiekszy, najbardziej rozlazly, slini sie jak male dziecko i gada do siebie w srodku nocy jak mu sie spodoba, albo do pilki na przyklad. Nie mowiac o tym ze uwielbia reklamowki, w kazdej postaci :D Najlepiej oczywiscie wejsc do srodka i udawac, ze go tam wcale nie ma. Czasem jednak zdarza sie tak,ze owa reklamowka zaczyna "gonic" i wtedy dopiero udaje ze to nie on albo ze tak wlasnie mialo byc :laugh2:
Garfield jest ogolnie samotnikiem, kocha Desperada ( w koncu to jego tata ) i Nas kiedy pora jedzenia. Ma cos z czlowieka bo uwielbia spac pod koldra na poduszce obowiazkowo, jak nie widze kradnie jedzenie z talerza. ale ogolnie jest strasznie kochany :happy:
A Bungee....cos ona to jak kazda baba. Ma humory czasem straszne i nie da sie z Nia wytrzymac. Obraza sie i wypina dupskiem kiedy nie po jej mysli i wtedy to Ty czlowieku musisz biegac kolo Niej i udobruchac.Wykarmilam ja od malego, dlatego to ze mna jest bardzo zwiazana,Ł. nie znosi natomiast bo od malego zawsze ja tarmosil, mietosil i wyciskal wszystko co mugl:rofl2:
 
To normalnie wesoła rodzinka u Was Nuuuśka :))
Ja miałam w sumie dużo różnych zwierzaków, ale zawsze stosunkowo małych :D króliki, świnkę morską, koszatniczkę i chomiki :) a psa albo kota to my byśmy raczej mieć nie mogli, bo często nas w domu nie ma :)
 
Ja mialam usowana 8 gorna lewa ze znieczuleniem miejscowym. Nic nie boli tylko tak dziwnie bo dentysta tak wykreca. Ale nie boli,.bardziej mnie kanalowe leczenie bolalo mumo znieczulenia :/:/
W ciazy mialam wyrywanego zemba.
 
natka wiesz co Nas tez często nie ma w domu, ale powiem Ci, ze przy kotach nie jest zle, bo wystarczy im jedzenie i picie zostawić i swietnie daja sobie rade. Nie mowie oczywiście o wypadach tygodniowych, ale parodniowe sa ok :tak: No ale my mieszkamy blok obok rodzicow Ł. także zawsze mamy kogos kogo w razie czegos można poprosić o pomoc :-p
 
reklama
Nuuska powiedz mi,moze ty sie znasz. My swojego zdecydowalismy jednak nie kastrowac,i mja kolezanka chce dopuscic persice do niego. Ale slyszalm ze jak kot po raz pierwszy poczuje kocice to z epoem obsikuje sciany narozniki znaczac teren w domu? to prawda?
U mnie owu jeszcze nie ma :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry