reklama

Staraczki na 2016 rok :)

reklama
Hime a ty mieszkasz z rodzicami?
Co oni mówią na twoje plany rodzinne?

In vitro to chyba temat rzeka. Myślę że dla wierzącego katolika sprawa powinna być jasna. Ale nie zamierzam nikogo na noc namawiać bo nie wiem jak to jest być w sytuacji kiedy zostaje jedyne wyjście in vitro.

Lux u ciebie tak samo jak u mnie. Nie wiadomo.

Ovli ale przecież nikt nie mówi że masz wierzyć w księdza. Na każdej mszy św jest wyznanie wiary. Nie przypominam sobie w tym wyznaniu nic o księdzu.

MaRtiiNa jeśli jest po planowanej miesiaczce ja bym choć jeden test spróbowała.
Tak mieszkamy z rodzicami. Na początku sceptycznie do tego podeszli, ale na spokojnie wytłumaczyłam co i jak a moja mama dokładnie wie jak wygląda moja sytuacja z płodnością bo sama miała z tym problemy. Wiesz też inaczej patrzą na mnie bo nie jestem taką typową nastolatką co by tylko imprezowała i 'carpe diem'. :)
 
Ann dlatego jak chcę isc do kościoła to idę wtedy kiedy jest pusty i sobie siadam i się modlę .
Każda z nas ma swoje odczucia co to kościoła i księdza . A dzieki księdzą ten kościół staje się coraz mniejszy .

Lux ja też czasami myślałam że może ja coś złe zrobiłam , bo wtedy też pracowałam i miałam bóle brzucha i plamienie ale oczywiscie i tak bym nie uratowała tej ciązy ponieważ miałam macice dwurozną z przegrodą i nie było miejsca dla dzieciątka ;(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry